Totalitaryzm wiecznie żywy

Faszyzm był antymarksizmem Wprawdzie twierdzi się, że minione radykalne ruchy przyczyniły się do „modernizacji” Europy i w ogóle „Zachodu”, ale najczęściej pomija się milczeniem głoszone wówczas treści. Mit modernizacyjnych skutków lewicowego radykalizmu bywa jednak podważany przez obrachunkowe publikacje. W Polsce znana jest książka Bettiny Röhl, córki Ulrike Meinhof, która opisała ponurą i krwawą „zabawę w komunizm” w ówczesnej Republice Federalnej. Przetłumaczono także książkę Goetza Aly’ego „Unser Kampf ’68. Gniewne spojrzenie w przeszłość”, w której wskazał on na podobieństwo postaw niemieckich radykałów lewicowych do postawy pokolenia ich rodziców, zafascynowanych narodowym socjalizmem. Radykalizmy XX wieku spotkały się i uzupełniały. Kategorie prawica – lewica są mylące. Nie przypadkiem wielu członków bojówek komunistycznych wstąpiło później do SA. Partia Hitlera nie bez kozery nosiła nazwę Narodowo-Socjalistyczna Partia Niemiec. Faszyzm – jak pokazały badania historyków idei – wyniknął z transformacji marksizmu. Jak twierdził znany niemiecki konserwatywny historyk Ernst Nolte, faszyzm był antymarksizmem, który starał się zniszczyć przeciwnika przez stworzenie radykalnie przeciwstawnej, ale mimo to pokrewnej ideologii i przez zastosowanie prawie identycznych, choć odpowiednio zmodyfikowanych metod. Inny badacz, Zeev Sternhell, przekonująco analizował transformację ideową, która prowadziła od Marksa, przez Sorela do Mussoliniego – i Lenina. Oczywiście
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze