Przeciw polityce uległości

Trudno nie zauważyć, że Unia nie tyle wzmacnia, ile osłabia państwo polskie. Ale dzieje się tak także na własne życzenie. Badania demoskopijne pokazują, że Unia i nasze w niej członkostwo ciągle są oceniane pozytywnie przez polskie społeczeństwo, choć podobnie jak w całej Europie i w Polsce widać w tym względzie duże tendencje spadkowe. Według opublikowanych w maju badań amerykańskiego ośrodka badawczego Pew Research Center, 41 proc. badanych Polaków uważa, że członkostwo w Unii wzmocniło Polskę (w 2009 r. – 51 proc.). W innych krajach wygląda to znacznie gorzej – na przykład tylko 22 proc. Francuzów uważa, że integracja wzmocniła Francję. To samo w swoich krajach twierdzi 29 proc. Czechów, 11 proc. Greków i 11 proc. Włochów. Tylko w Niemczech odsetek takich osób jest większy niż w Polsce – 54 proc. osób twierdzi, że ich kraj jest silniejszy dzięki Unii. Warto dodać, że tylko tam nastąpił wzrost takich ocen, ale trudno się temu dziwić – jest to realistyczna ocena sytuacji. Pozytywne zdanie o Unii ma 68 proc. Polaków, tylko 41 proc. Francuzów, 60 proc. Niemców, 33 proc. Greków, 38 proc. Czechów. Od 2007 r. dokonała się w Polsce zasadnicza zmiana orientacji polityki zagranicznej i nastawienia społecznego. Kiedyś uosobieniem „Zachodu” były Stany Zjednoczone. To one cieszyły się największą sympatią i zaufaniem Polaków. Stąd obawy wyrażane przez media zachodnioeuropejskie, że Polska może stać się „koniem trojańskim USA w Europie”; kiedy Polska wbrew Francji i
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze