Tymczasem odbudowują potęgę rosyjskiej armii…

Dodano: 01/11/2013 - Numer 10 (92)/2013

Rok temu Rosja ujawniła nową doktrynę: ówczesny kandydat na prezydenta Władimir Putin otwarcie ogłosił zamiar radykalnego zwiększenia potencjału rosyjskiego wojska. W lutym 2013 r. Rosja kontynuuje realizację największej od lat rozbudowy sił zbrojnych w jej Zachodnim Okręgu Wojskowym, który graniczy z państwami bałtyckimi i który już stał się najpotężniejszy w kraju  w kategoriach wojsk konwencjonalnych. To oznacza kulminację procesu sięgającego 2009 r., kluczowego po wojnie rosyjsko-gruzińskiej. Podczas gdy USA realizują „reset” w stosunkach z Moskwą, Rosja wprowadziła zmiany w prawie o ochronie jej diaspory, a generałowie znani z ekscentrycznych wypowiedzi (komentarz gen. Nikołaja Makarowa o Finlandii z ostatniego lata to dobry przykład) weszli do bliskiego kręgu administracji Putina, gdzie ich język coraz bardziej jest zbieżny z oficjalną linią. Codzienne życie w naszej części UE [bałtyckiej – red.] pozostaje oczywiście niezmienne, a za główny problem z sąsiadem uznaje się kwestię zniesienia wiz, a nie instalacji pierwszej baterii rakiet Iskander. Ale kręgi rządowe w Estonii odnotowują takie zmiany jako znaczące podniesienie zdolności Rosji do działań wojskowych w rejonach z rozwiniętą infrastrukturą drogową, takich jak kraje bałtyckie. Faktem jest też, iż Rosja dokonała wielkiego geopolitycznego wyboru: do odstraszania dużo większych i bardziej zmilitaryzowanych Chin używa tradycyjnego nuklearnego arsenału, jednocześnie zbrojąc się konwencjonalnie po
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze