Propagandowy pociąg i Tworki

Dodano: 01/11/2013 - Numer 10 (92)/2013

Kolejne tzw. serwisy informacyjne i odcinki programów publicystycznych są niczym występy trup z pociągów propagandy, które w latach 20. wspomagały komunistyczny terror. W czasach wczesnego Związku Sowieckiego kraj przemierzały pociągi propagandowe. Obklejone plakatami, od miejscowości do miejscowości woziły aktorów, którzy na dworcach wystawiali zamówione przez władzę przedstawienia, zawsze według jednego schematu: wynaturzeni wrogowie bolszewików dwoili się i troili, by zaszkodzić prostym, spokojnym ludziom. W obronie niewinnych ofiar stawali funkcjonariusze CZEKA, później jej następcy z GPU lub członkowie partii. Emocje miały być tak duże, by na koniec inscenizacji widzowie rzucali się na symbole przeciwników władzy. Wszystko działo się w czasach kompletnej katastrofy komunikacyjnej w Związku Sowieckim. Kupienie biletu wymagało wówczas kilkudniowego koczowania przy kasie, a i tak nikt nie mógł mieć pewności, że z biletem gdziekolwiek dojedzie. Propagandowe pociągi śmigały za to bez przeszkód - na nie nigdy nie mogło zabraknąć pieniędzy. Najważniejszym celem tej sowieckiej akcji było powszechne wzbudzanie nienawiści i pogardy dla wrogów reżimu. Komunistyczna propaganda uderzała w tego człowieka, który z punktu widzenia władzy był niebezpieczny. Nie starała się nawet udawać, że wchodzi z nim w polemikę. Była nakierowana wyłącznie na pozbawienie go godności i wzniecenie wobec niego skrajnie nieprzychylnych zachowań otoczenia. Tak było w Sowietach. A jak jest
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze