Prezydent na celowniku PO

Poprzednie miesięczniki

Cel propagandowego ataku Dla uważnego obserwatora to był ważny miesiąc w polskiej polityce. Bo choć w kwietniu nie zdarzyło się nic specjalnie głośnego czy szczególnie wyrazistego, to załamał się – co zresztą prognozowałem na tych łamach – ten właśnie sposób rządzenia. Nie wiedzą tego jeszcze co pomniejsi politycy Platformy Obywatelskiej, dalej grający w grę ustawioną przez sztabowców tuż po objęciu władzy, ale czują i rozumieją ludzie w tej partii najważniejsi. Intensywnie szukają więc nowych możliwych pól konfliktu. Rozglądają się wokół, czym można by dalej przykrywać realną pustkę sprawowania władzy i wpadki, takie jak niezdolność rządu do szybkiej reakcji w momencie katastrofy energetycznej w Szczecinie. Jak przedłużyć, niewątpliwie udany i skuteczny w pierwszym półroczu sprawowania władzy, manewr „polityki miłości”. I z tego przeglądu wyłania się jedno: prezydent Lech Kaczyński. To on ma być teraz, jeszcze bardziej i brutalniej, celem propagandowego ataku. To on ma ciągle się tłumaczyć, uciekać przed atakami, biec na bezdechu, niezdolny w efekcie do sformułowania jakiejkolwiek inicjatywy. Stąd ogromna ranga nadawana przez niektóre media sprawom tak marginalnym, jak jeden czy drugi sporny ambasador, stąd ciągłe patrzenie na Radosława Sikorskiego, któremu jako szefowi dyplomacji przypada w tej układance rola dobrego i kompetentnego. Stąd nagłaśnianie dziwacznego gestu oddania orderu przez byłego działacza „Solidarności”, który poczuł się urażony… nadaniem
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze