Cztery problemy Platformy

Tę nieuczciwość widać jeszcze wyraźniej, gdy porówna się ton relacji o partii Kaczyńskiego z tym, jak prezentowana jest w mediach rządząca Platforma Obywatelska. To wizja sielankowa. Odejścia wszystkich jej założycieli, poza Tuskiem, przedstawiane były zawsze jako informacje wręcz radosne, kolejne kroki na drodze ku świetlanej przyszłości tej formacji. Konflikty wewnętrzne są przez media wyciszane. A wszelkie problemy wewnętrzne – bagatelizowane. W efekcie media nie pełnią dziś wobec Platformy podstawowego obowiązku – kontrolnego. Swoją misję nadzorowania polityków ograniczają do PiS. W konsekwencji mamy do czynienia z sytuacją niebezpieczną – gdy jednym wolno wszystko, a innym – nic. Kiedy jednych batoży się codziennie grubym basem, a innych co najwyżej muska piórkiem za uchem. Wskutek tego Polacy niewiele wiedzą o rządzącej partii. Nikt nie zagląda za jej kulisy, nikt nie sprawdza, jak wywiązuje się z obietnic i obowiązków względem państwa. I nikt nie pyta, w jakim zmierza kierunku, jak rozwiązuje dylematy i problemy. Czy jak bezmyślny komputer czyta tylko sondaże, czy też potrafi dostrzec polski obiektywny interes, racje stanu, znaleźć odwagę do pójścia pod prąd? I czy na pewno jest takim monolitem, jak jest prezentowana i sama się pokazuje? Bo przecież nie jest! W Platformie problemy i walki wewnętrzne pochłaniają dziś – czego opinia publiczna w ogóle nie jest świadoma – większość energii działaczy. Tworzą się i wzajemnie zwalczają koterie i grupki. I przyszedł chyba
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze