Ave Cezary Michalski

„Dziennik” uznał za niestosowne, że Bartłomiej Rychlewski z CBA, dyskutując na forum historycy.org, napisał: „Popatrz na parlamentarzystów i na tzw. elity – to uwłaszczeni komuniści lub bandziory”. Trzeba przyznać „Dziennikowi” rację. Członkowi kierownictwa CBA nie wypada udzielać nieprzemyślanych wypowiedzi. A ta do takich, niestety, należy. Gdyby taki Rychlewski pomyślał, nie użyłby spójnika „lub”. Przecież gołym okiem widać, że nasi parlamentarzyści reprezentują z reguły i uwłaszczonych komunistów, i bandziorów.

Z wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego na marginesie odgrzanego skandalu z flagą narodową wyszło, że nie podoba mu się „pijana morda kibica pomalowana w biało-czerwone barwy”. Od trzeźwych kosmopolitów zachowaj nas Panie.

„W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego nad jego zdrowiem z reguły czuwał lekarz, a nie karetka” – ogłosił były rzecznik byłego prezydenta, Dariusz Szymczycha. No i widzisz Szymczycha, jak skończyło się to wasze oszczędzanie na zdrowiu. To przez was, nieodpowiedzialne sknery, wielki mąż stanu nabawił się choroby filipińskiej.

Ave Cezary Michalski, mistrz liftingu i sławnych maseczek odmładzających na szyję i dekolt! Publicysta „Dziennika” przeszedł samego siebie – w odstępie miesiąca najpierw ogłosił, że Wojciech Cejrowski dojrzał, aby następnie zwyzywać go za to, że zachowuje się jak śmieszny infantylny dzieciak. 20 marca Michalski, pragnąc dołożyć prezydentowi Kaczyńskiemu, ogłosił: „Nawet Wojciech Cejrowski wyrósł już z »WC Kwadransa«. W swoich dzisiejszych podróżniczych programach nawet nie ukrywa fascynacji otwartym, wielobarwnym, różnorodnym światem, w którym jeszcze przed kilkunastu laty ówczesny Pierwszy Kowboj RP dostrzegał tylko gejowskie małżeństwa, prosowieckie nostalgie zachodniej lewicy i niemieckie niebezpieczeństwo. I trochę mi przykro, że kiedy Cejrowski z poziomu »WC Kwadransa« wyrasta, prezydent Lech Kaczyński do tego poziomu zaczął się zbliżać”. Minął miesiąc i 23 kwietnia...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: