Einstein o mediach i alkoholu

Poprzednie miesięczniki

Na „portalu” Polska XXI jest dział „Z życia Ruchu Obywatelskiego «Polska XXI»”. Proponuję, by w ramach zachwalanej przez Rafała Dutkiewicza nowoczesności, po wejściu do owego działu włączała się automatycznie piosenka „W prosektorium najweselej jest nad ranem Później także tam wesoło – ale mniej Świeży uśmiech opromienia Tak poważne kiedyś twarze A niektórzy szczerze szczerzą ząbki swe”. Obok każdy będzie mógł uruchomić sobie filmik pokazujący odchodzącego w siną dal Pawła Zalewskiego, śpiewającego: „W Polskę idziemy, dwadzieścia jeden, w Polskę idziemy!”. Przygotowując do tego numeru „NGP” sylwetkę Oskara Haleckiego, zajrzałem do książki Alberta Einsteina „Mój obraz świata”. Szukałem czegoś na temat współpracy obu uczonych, ale przy okazji znalazłem coś innego. Otóż Einstein przedstawia w owej książce swoje poglądy na temat prohibicji oraz pijaństwa, które wydają się nie mniej doniosłe od jego teorii względności! Uczony wychodzi od krytyki prohibicji jako zarządzenia podważającego autorytet państwa: „Powagę państwa i prawa najbardziej narażają na szwank ustawy, które się uchwala, lecz do których poszanowania władza nie może zmusić ludności. Jest to tajemnica publiczna, że groźny rozwój przestępczości w Stanach Zjednoczonych znajduje się w ścisłym związku z prohibicją” (aż prosi się, by twierdzenia te odnieść do naszych kretyńskich zakazów spożywania alkoholu pod chmurką). To nie byłoby jednak jeszcze specjalnie odkrywcze, gdyby nie dalsze wnioski: „Pod jeszcze jednym
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze