Górnicy-widmo

Zanim Lech Wałęsa spotkał się z Michałem Wiśniewskim, uratował pielęgniarki. Po spotkaniu premiera Kaczyńskiego z nimi ogłosił: „Premier mnie zaskoczył. Jeszcze wczoraj rano zapowiadał, że prawdopodobnie trzeba będzie użyć innych sposobów i wyprowadzić pielęgniarki siłą. Aż nie chce mi się wierzyć, że tak błyskawiczny efekt odniósł mój list”. Nas doszły niepokojące wieści, że Wałęsa zamierza napisać w najbliższym czasie do Pana Boga w sprawie końca świata. Posłaniec Boży archanioł Gabriel od paru dni czeka na list przed bramą na ul. Polanki.

Tomasz Lis kpił ostatnio ze stanowczości premiera wobec pielęgniarek: „Jakiś rok temu ostro do natarcia ruszyli górnicy. Wtedy pan premier bardzo ważył słowa. Oj, jak ważył”. To ja już niczego nie rozumiem, panie Lis. Przecież całymi dniami żeście w waszych telewizorniach trąbili, że tłumy górników już jadą, by pomóc pielęgniarkom. A teraz nagle okazuje się, że górników nie było? Proszę mi łaskawie wytłumaczyć, która wersja jest obowiązująca, bo chyba jakiś mało kumaty jestem.

Balcerowicz to ma przerąbane. Nie dość, że Lepper kazał mu odejść, to jeszcze ośrodek analityczny European Enterprise Institute robi z niego idiotę. Przyznał mu tytuł „Największego reformatora w UE” za 2007 r., w którym niczego nie zreformował. Gdybym był Lepperem, to powiedziałbym, że Balcerowicz dokonał w 2007 r. jednej reformy polegającej na tym, że przestał mieć wpływ na gospodarkę, bo 10 stycznia odszedł z NBP. I od razu wzrost gospodarczy poszedł ostro w górę. Coś jak w dowcipie o skinach, co uratowali życie staruszce – przestali ją kopać. Złośliwe dranie siedzą w tej UE panie profesorze, Lepper to przy nich łagodny baranek.

Macierewicz oślepił wywiad wojskowy – ogłosił „Newsweek”. No, wreszcie jakaś nowość! Ta ciągła mantra, że Macierewicz jest podobny do Dzierżyńskiego, chory z nienawiści oraz psychicznie znudziła się już chyba nawet jej autorom. Oślepił – to jest coś, kojarzy się z Krzyżakami i Jurandem ze...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: