Brzydota rewolucjonistów

Jakoś za rządów Donalda zbrzydli niedawni rewolucjoniści, organizatorzy antyrządowych protestów. Brzydcy są np. ci okularnicy nauczyciele z tą ich kuriozalną Kartą Nauczyciela. Niezbyt urodziwi są też lekarze, chodzący w tych ich niegustownych kitlach, z dużymi kieszeniami na łapówki. No i te brudasy górnicy, co wymuszają na władzy przywileje. Kto protestuje w czasach rządów miłości? Tylko grzesznicy. I celnicy oczywiście.

Janusz Lewandowski napisał w „Gazecie Wyborczej”, że teraz w polityce zagranicznej czeka nas „w miejsce chorobliwej podejrzliwości – wiara, że spoistość Unii jest zgodna z racją stanu kraju peryferyjnego, na dorobku, jakim jest Polska”. Owo niemiłe słówko „...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: