Miecz Wachowski

Poprzednie miesięczniki

Nie ma siły, muszę pochwalić opozycję. Za jej wypowiedzi w sprawie zamówionej przez PiS mszy z modlitwą o deszcz. Pomysł ten wywołał salwy śmiechu polityków opozycji, którzy całymi tygodniami ścigali się w dowcipach na ten temat. Co za ciemnota, modlą się o deszcz – zaśmiewały się antypisowskie media. Tak się składa, że o deszcz modlono się w tym czasie we wszystkich kościołach, szczególnie w mniejszych miejscowościach, bo to co dla wielkomiejskich posłów było głupotą, dla rolników czymś naturalnym. A do tego mało wesołym, bo susza to dla nich groźba zmarnowania efektów wielomiesięcznej ciężkiej pracy. Z punktu widzenia opozycji lepiej byłoby więc, choćby z powodów koniunkturalnych, przymknąć gębę, tym bardziej, że wkrótce zamierza ona prosić ową ciemnotę o głosy w wyborach samorządowych. Ale opozycja wolała zachować się inaczej – UCZCIWIE. Skoro my, polityczna klasa próżniacza, mamy ciebie, zwykły Polaku, gdzieś, a do tego nie mamy pojęcia o twoich problemach, to nieuczciwością byłoby ci tego nie zakomunikować. Mamy gdzieś twój deszcz i fakt, że swoimi brudnymi łapami grzebiesz się, tfu, w piachu. Nie potrafisz ustawić się tak jak my, bo jesteś głupi. Chodzisz się modlić? No to ci pokażemy! W najbliższą niedzielę przed kościołem Senyszyn zrobi dla ciebie striptiz. Wolność jest, głupolu, tobie wolno wierzyć, że sprowadzisz deszcz, a nam się rozbierać. Podwiozłeś do kościoła starszą matkę w moherowym berecie? Tusk naciągnie jej ten beret na oczy, fajny dowcip, co? A jak
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze