Misie i ciacha

Poprzednie miesięczniki

Pan Bóg sprzyja pasterzom polskiego Kościoła! Polityczne awantury na szczytach władzy przyćmiły niedawne wypowiedzi biskupów Stanisława Dziwisza i Sławoja Leszka Głodzia. Gdy nowy minister edukacji prof. Ryszard Legutko powiedział, że nie jest entuzjastą wliczania oceny z religii do średniej ocen, w biskupach zawrzało święte oburzenie. Można było odnieść wrażenie, że przed zgnębionym przez Legutkę (znanego antyklerykała, jeśli nie satanistę) Kościołem otwiera się perspektywa nowych katakumb. Arcybiskup Sławoj zagrzmiał: „To decyzja politycznie nieroztropna, społecznie szkodliwa, a religijnie dyskryminująca ludzi wierzących, nie tylko katolików, ale także prawosławnych i protestantów”. Pasterz diecezji warszawsko-praskiej pouczył też niedouczonego ministra, że „religia jest zakorzeniona w polskiej tradycji i dlatego pomijanie tego wymiaru jest niczym innym, jak tylko dyskryminacją ludzi wierzących, a zwłaszcza że jest to prawo do religii, a nie łaska”. „Religia w polskiej tradycji? Nie wiedziałem” – słuchał zdziwiony Legutko. Zabrakło tylko deklaracji, czy arcybiskup gotowy jest wstąpić na niewątpliwie szykowaną mu przez ministra drogę męczeństwa. Warszawskiemu hierarsze zawtórował kardynał Dziwisz, z którego wypowiedzi wynikało z kolei, że Polsce grozi niemal powrót do czasów stalinowskich: „Wypowiedź nowego ministra edukacji dotycząca ocen z religii budzi wielkie zdziwienie, także u rodziców i młodzieży. Nie chcielibyśmy wrócić do czasów walki z religią w szkole”. W
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze