19/2007 NGP

Piotr Lisiewicz
Pan Bóg sprzyja pasterzom polskiego Kościoła! Polityczne awantury na szczytach władzy przyćmiły niedawne wypowiedzi biskupów Stanisława Dziwisza i Sławoja Leszka Głodzia. Gdy nowy minister edukacji prof. Ryszard Legutko powiedział, że nie jest entuzjastą wliczania oceny z religii do średniej ocen, w biskupach zawrzało święte oburzenie. Można było odnieść wrażenie, że przed zgnębionym przez Legutkę (znanego antyklerykała, jeśli nie satanistę) Kościołem otwiera się perspektywa nowych katakumb. Arcybiskup Sławoj zagrzmiał: „To decyzja politycznie nieroztropna, społecznie szkodliwa, a religijnie dyskryminująca ludzi wierzących, nie tylko katolików, ale także prawosławnych i protestantów”. Pasterz diecezji warszawsko-praskiej pouczył też niedouczonego ministra, że „religia jest zakorzeniona w...
Jacek Kwieciński
W Polsce mamy specyficzne warunki. W naszej sytuacji rola przywódców politycznych jest w tej materii większa. Z drugiej strony obserwujemy działania środowisk skrajnych. Są na ogół przesadne, nietrafne lub zgoła głupie. Warto jednak zastanowić się, czemu te środowiska uzyskały niemal monopol, swoją drogą uprawniony, na sprzeciw wobec narzucania Polakom tej ideologii. Czy nie jest to efektem tego, że prawica rządząca nie tyle porzuciła sprawę, ile całkowicie ją lekceważy? Pozwoliła narzucić sobie wielce pomocny wrogim ideologom model myślenia. Owi przeciwnicy, którzy próbują zideologizować wszystko i dobrze wiedzą, gdzie i od czego zacząć, zawyrokowali jednocześnie, że ideologizowanie czegokolwiek to wstyd i hańba. Rządzący nie tylko pozostają bierni, ale kiedy już muszą, zawstydzeni...
Tomasz Sakiewicz
Skąd się wziął Kaczmarek Jak Pan Premier ocenia to, co Pana były podwładny opowiada posłom i dziennikarzom? Posłużę się przykładem, bo on najlepiej zilustruje metody działania pana Janusza Kaczmarka. Swego czasu przychodził on do mojego brata i opowiadał, iż jeden prokurator, którego zresztą mój brat znał z pracy w ministerstwie, robi wszystko, by uczynić z Leszka jedną z centralnych postaci afery Stella Maris. A na dodatek zbiera materiały na moją bratanicę. Brat był wściekły, bo ze Stella Maris miał tyle wspólnego co i państwo. Tymczasem przed komisją ds. służb specjalnych Kaczmarek zeznał, że to dzisiejszy prezydent opowiadał mu o próbach uwikłania go w tę znaną aferę. Dziś nasza wiedza na temat byłego ministra MSWiA jest już dużo większa i wiemy, że obciążał owego...
Katarzyna Gójska-Hejke
Skąd się wziął Kaczmarek Jak Pan Premier ocenia to, co Pana były podwładny opowiada posłom i dziennikarzom? Posłużę się przykładem, bo on najlepiej zilustruje metody działania pana Janusza Kaczmarka. Swego czasu przychodził on do mojego brata i opowiadał, iż jeden prokurator, którego zresztą mój brat znał z pracy w ministerstwie, robi wszystko, by uczynić z Leszka jedną z centralnych postaci afery Stella Maris. A na dodatek zbiera materiały na moją bratanicę. Brat był wściekły, bo ze Stella Maris miał tyle wspólnego co i państwo. Tymczasem przed komisją ds. służb specjalnych Kaczmarek zeznał, że to dzisiejszy prezydent opowiadał mu o próbach uwikłania go w tę znaną aferę. Dziś nasza wiedza na temat byłego ministra MSWiA jest już dużo większa i wiemy, że obciążał owego...

Pages