WIELKA LUSTRACJA BAJEK - „Kot w butach”

Poprzednie miesięczniki

– A po co mi szkła! Ja mam sokoli wzrok! I przestępców wyczuwam na węch – tu prawnik pociągał nosem, ale widać coś w nim go okropnie zakręciło, bo wydał gromkie „a psich” i lekko skonfundowany wytarł nos w togę. – Coś mi tu wpadło... – Może to z powodu powoda – podpowiedział ławnik. – Coraz więcej ludzi jest uczulonych na sierść. – I dlatego w imieniu nieobecnego kota staną tu jego właściciele – zauważył adwokat. – Ja z bratem – odezwał się zza jego pleców klient. Niewysoki, korpulentny, w garniturze. – A brat gdzie? – zainteresował się sędzia. – Panowie Waligóra i Wyrwidąb mają w zakresie obowiązków służbowych zakaz pojawiania się razem – wyjaśnił adwokat. – Względy bezpieczeństwa. – Rozumiem. Waligóra i Wyrwidąb... – sędzia uniósł lornetkę i dłuższa chwilę przypatrywał się klientowi. – Nieduży coś, jak na olbrzyma? – Bo kraj mały – wyjaśnił klient. – Do niedawna nosiliśmy imiona Waligórka i Wyrwidębek. Ale zmieniliśmy ze względu na powagę zajmowanych stanowisk. – Rozumiem. A kto jest stroną pozwaną? – Kronikarze, dziennikarze, kpiarze, których jest w nadmiarze – powiedział adwokat, wywołując na sali prawdziwą burzę. – To są nasze ukochane wolne media! – pisnęła przedstawicielka periodyku dla mężczyzn „Nasz organ”. – Czy są wolne, czy nie wolne, okaże się po wyroku. O co się je oskarża? – Mój przyjaciel kot żali się, że nieustannie szyją mu buty – powiedział Waligóra. – To dla kota w butach chyba dobrze? – zauważył sędzia. – Ale wyłącznie lewe! – żachnął się Waligóra. –
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze