Marek Nowakowski

Marek Nowakowski
Nieprawdą jest, jakoby adwokaci obojętnie reagowali na atmosferę więzienia. Mylne to mniemanie wynika może z przekonania, że uprawianie zawodu, w którym wolność człowieka stanowi często treść ich zabiegów, oraz wielokrotne wizyty u aresztowanych klientów, muszą działać znieczulająco. Niewątpliwie przekraczają ten próg między wolnością a niewolą, otwiera się przecież więzienna brama, ściślej mówiąc umieszczona w niej furtka, znajdują się więc już za murem. Dla młodego obrońcy, adepta tego zawodu, ów pierwszy raz jest bez wątpienia silnym przeżyciem. W grę wchodzi oczywiście stopień wrażliwości. Z czasem jednak rzeczywiście oswaja się ze specyfiką widzeń. Metaforyczny próg powszednieje w jego wyobraźni. Przypominać zaczyna progi innych urzędów – sądów, prokuratury, biur notarialnych,...
Marek Nowakowski
Gdzieś na dnie świadomości wiedział Jarosław Snitko zapewne, że nic z jego artystycznych aspiracji już nie wyniknie. Za późno przecież i nigdy właściwie nie miał możliwości zająć się swoją ukochaną sztuką przez duże „S” wyłącznie i do końca. Wcześnie zdany na samodzielność, dorabiający korepetycjami student polonistyki, a później najbardziej niszcząco przeorała mu biografię wojna, konspiracja, obozowe perypetie, tamte właśnie doświadczenia wyrobiły w nim trwałą niewiarę w skuteczność ludzkich pragnień i upodobanie do kieliszka, które głuszyło strach i pustkę. Więc po wojnie jego pogląd na życie cechował łagodny sceptycyzm i absolutny brak chęci do angażowa¬nia się w cokolwiek. Z tego powodu awanse w pracy kulturalno-oświatowej (a w tym był naprawdę rozmiłowany), omijały go starannie. Bo...
Marek Nowakowski
Drugi był już dojrzałym mężczyzną, po 30. W późnych latach 60. przyjechał jako magister polonistyki z Wrocławia. Napisał pracę o języku moich opowiadań złodziejskich. Młodzian wtedy zbuntowany, ubrany w dżinsy, chlebak przewieszony przez ramię, zawadiacko naciągnięty andersowski beret. Jasnooki blondyn, rodem z Pomorza. Często spotykany typ „chłopaka w drodze”. Wolny, na kontrze, trochę cyniczny. Echo Jamesa Deana, Marka Hłaski. Z żyjących pisarzy fascynowała go postawa Stachury, wiecznego wędrowca, którą poeta tak sugestywnie manifestował w życiu i twórczości. Nie znał go osobiście, ale mówił o nim jako o kimś bliskim. Nasza znajomość zagęściła się. Gdy przyjeżdżał do Warszawy, zawsze mnie odwiedzał. Skończył studia, ożenił się, urodziła mu się córeczka. Coraz częściej mówił o marnych...
Marek Nowakowski
Z postaci faktycznie zaznaczonych w strefie kultury księciem takich arystokratów ducha był bezsprzecznie Adam Mauersberger, twórca i pierwszy dyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza. Absolutna bezinteresowność w miłości do malarstwa, literatury, filozofii. To była jego karma, niezbędny tlen – bez tego nie mógł żyć. Jeszcze mógłbym wymienić kilka innych osobowości dużego formatu. Choćby Paweł Hertz, który nauki pobierał tylko na lekcjach domowych oraz w podróżach po muzeach i bibliotekach Europy. Rozległość jego wiedzy i głębia wrażliwości sprawiały, że rozmowy z nim były najlepszą szkołą kształtowania niezależności sądów, rozumienia dzieł sztuki itp. Niestety, w miarę zmniejszającego się czasu ci wolni, anachroniczni inteligenci skazani zostali na zagładę. Stracili swoje...
Marek Nowakowski
Analiza środowiska ówczesnej „warszawki” dokonana została metodą bezlitosnej wiwisekcji, niekiedy w tonacji satyry, a nawet paszkwilu na głęboki konformizm, poddaństwo i zakłamanie ludzi starających się uchodzić za wolnych i uczciwych. To galeria typów totalnie zniewolonych; persony na tej scenie, pozbawione wszelkich hamulców etycznych, działają powodowane jedynie serwilizmem, intrygą, donosem – to są dźwignie przywilejów, sukcesów, dróg do sławy. W sposób niesłychanie wnikliwy, świadczący o znawstwie przedmiotu od podszewki, pokazuje Leopold Tyrmand, jak wszelka sztuka w systemie totalitarnym więdnie i usycha, traci siłę, suwerenność, stając się wypadkową oczekiwań partii, cenzury. Zamienia się w atrapę uzależnioną od kolejnych zaleceń władców. Jest instrumentem propagandy stwarzającej...

Pages