GRAD

Gdzieś na dnie świadomości wiedział Jarosław Snitko zapewne, że nic z jego artystycznych aspiracji już nie wyniknie. Za późno przecież i nigdy właściwie nie miał możliwości zająć się swoją ukochaną sztuką przez duże „S” wyłącznie i do końca. Wcześnie zdany na samodzielność, dorabiający korepetycjami student polonistyki, a później najbardziej niszcząco przeorała mu biografię wojna, konspiracja, obozowe perypetie, tamte właśnie doświadczenia wyrobiły w nim trwałą niewiarę w skuteczność ludzkich pragnień i upodobanie do kieliszka, które głuszyło strach i pustkę. Więc po wojnie jego pogląd na życie cechował łagodny sceptycyzm i absolutny brak chęci do angażowa¬nia się w cokolwiek. Z tego powodu awanse w pracy kulturalno-oświatowej (a w tym był naprawdę rozmiłowany), omijały go starannie. Bo gdy panował schematyzm, buntowała się artystyczna przecież natura Snitki przeciw zalecanym do recytacji na zajęciach zespołów artystycznych wierszom pozbawionym zupełnie poetyckiej urody, werbalnym i ordynarnie agitatorskim. Toteż nieraz z tych utworów szydził w sposób delikat¬ny i przewrotny, budząc w swoich podopiecznych podobne wrażenia. Wydając natomiast książki czytelnikom powiatowej biblioteki, omijał starannie najnowsze pozycje, zalecając przede wszy¬stkim XIX-wieczną literaturę ze szczególnym na¬ciskiem na umiłowanych przez siebie Francuzów. Po latach, kiedy zrewidowano oficjalny pogląd na sztukę, Snitko wykazał brak zaufania i z poczuciem dystansu oraz ironii przysłuchiwał się krzykaczom-reformatorom. Nie bardzo im wierzył, bowiem jego poczucie estetyki i wierności swoim ideałom nie pozwalało mu uwierzyć ludziom, którzy przed chwilą jeszcze wykrzykiwali zapalczywie coś wręcz przeciwnego. Stał więc Jarosław Snitko na uboczu, chudy, z brzydkimi wyrzutami na twarzy i łupieżem osypującym się gęsto na kołnierz marynarki. Dopiero wtedy, gdy kierownikiem powiatowego domu kultury został mianowany Franek Grad, eks-oficer i wczesny rencista, Snitko odżył i ożywił się znacznie. Odżył...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: