Temat korupcji podzieli wyborców

Poprzednie miesięczniki

Historia lubi się powtarzać A jednak – NRD, Securitate, totalitaryzm. Tak politycy opozycji mówili o rządzie premiera Kaczyńskiego na podstawie słów ministra zdymisjonowanego pod zarzutem dokonania zdrady funkcjonariuszy państwowych wykonujących operację specjalną! Żadnego dystansu, minimum cierpliwości. I to nieznośne, bo oparte od początku na hucpie, poczucie triumfu. Debaty nad sposobem dekaczyzacji. Trybunał Stanu? Sądy powszechne? Karać łagodnie czy bezwzględnie? Tak to sobie koledzy Adama Michnika przez ostatnie tygodnie debatowali. Oczywiście, w głębi duszy wiedzieli, że to pic. Bo jak już ktoś słusznie zauważył, gdyby naprawdę uważali, że w Polsce mamy zagrożenie demokracji, to przecież nie przesiadywaliby dalej w stołówce Agory. Reżyser-komediant Sylwester Latkowski nie przygarniałby do łóżeczka ministra Kaczmarka, ale stał w demonstracji pod Kancelarią Premiera. Razem z Romanem Giertychem i jego kolegami. To jest najlepsza skala poparcia społecznego dla histerycznych krzyków opozycji – kilkunastu działaczy partyjnych, w porywach z rodzinami – kilkudziesięciu. To wszystko, na co ich stać. Przypuszczam, że na wezwanie redaktora naczelnego „Niezależnej Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza zjawiłoby się co najmniej dziesięć razy tyle. Tym razem prawda wygrała, ale warto zapamiętać uczestników tego kłamliwego show. Bohaterowie tej akcji będą działali nadal, mechanizmy tu widziane nieraz jeszcze zostaną zastosowane, a cel – zniszczenie przeciwnika, który
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze