Wyznania Premiera. Jarosław Kaczyński szczery do bólu

Poprzednie miesięczniki

Skąd się wziął Kaczmarek Jak Pan Premier ocenia to, co Pana były podwładny opowiada posłom i dziennikarzom? Posłużę się przykładem, bo on najlepiej zilustruje metody działania pana Janusza Kaczmarka. Swego czasu przychodził on do mojego brata i opowiadał, iż jeden prokurator, którego zresztą mój brat znał z pracy w ministerstwie, robi wszystko, by uczynić z Leszka jedną z centralnych postaci afery Stella Maris. A na dodatek zbiera materiały na moją bratanicę. Brat był wściekły, bo ze Stella Maris miał tyle wspólnego co i państwo. Tymczasem przed komisją ds. służb specjalnych Kaczmarek zeznał, że to dzisiejszy prezydent opowiadał mu o próbach uwikłania go w tę znaną aferę. Dziś nasza wiedza na temat byłego ministra MSWiA jest już dużo większa i wiemy, że obciążał owego trójmiejskiego prokuratora po to, by zablokować jego przejście do CBŚ. To jest człowiek, który wiele o nim wie i pan Kaczmarek obawiał się, że ów mężczyzna w tej specjalnej jednostce policji wykorzysta swoją wiedzę. Pan Kaczmarek przez cały czas funkcjonowania w naszym środowisku przeprowadzał nieustannie jakieś gry i prowokacje, a dziś opisuje je jako działania innych.Skąd się wziął Janusz Kaczmarek? Dlaczego nie została sprawdzona jego przeszłość? Nie trzeba było przeprowadzać wielkiego śledztwa – obejrzenie jego teczki personalnej już dałoby dużo do myślenia. Gdy mój brat został ministrem sprawiedliwości, nie znał niemal nikogo w prokuraturze, oczywiście poza osobami
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze