Polityka jak proszek do prania

Poprzednie miesięczniki

Porażka Nixona Historia nowożytnych kampanii wyborczych ściśle związana jest z rozkwitem parlamentaryzmu, emancypacją wyborczą kobiet, powstaniem partii politycznych, wyłonieniem się zawodowego polityka, ale przede wszystkim z rozwojem techniki. To właśnie wynalazek druku i prasy parowej doprowadził do tego, że możliwe było dotarcie kandydatów do masowego odbiorcy za pomocą tysięcy ulotek i plakatów oraz gazet codziennych i opiniotwórczych tygodników. Duże znaczenie miało też wynalezienie radia, dzięki któremu już nie tylko słowo pisane, ale też mówione mogło być wykorzystane na potrzeby szerokiej kampanii wyborczej. W ślad za rozwojem dróg komunikacji masowej podążał rozwój technik marketingu wyborczego. Pierwsze triki wyborcze zaczęto stosować już na początku XIX wieku. Za jednego z prekursorów kształtowania własnego wizerunku na potrzeby kampanii uważany jest prezydent USA William Henry Harrison. Gdy w 1840 r. ubiegał się o fotel prezydenta z ramienia partii republikańskiej, przedstawiał się swoim wyborcom jako farmer noszący charakterystyczną dla amerykańskich pionierów futrzaną czapkę z szopa  i popijający mocne jabłkowe wino. Wino, czapka i dom z drewnianych bali stanowiły podstawowe symbole jego kampanii. Miały one kandydata urodzonego i mieszkającego w mieście upodobnić do docelowego tradycjonalistycznego wiejskiego elektoratu. Zabieg okazał się skuteczny ku zdumieniu przeciwników, sądzących, że takie „oszustwo” jedynie zrazi jego potencjalnych
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze