Jaka Niepodległość

Poprzednie miesięczniki

Opinia społeczeństwa podziemnego była bardzo ważnym, lecz nie jedynym, czynnikiem kształtującym sytuację polityczną. Ogłoszenie pieriestrojki i odrzucenie doktryny Breżniewa o ograniczonej suwerenności państw satelickich de facto oznaczały zgodę Kremla na niepodległość Polski. Pogląd „władz” wyraził lapidarnie gen. Kiszczak: „Jedynym celem wprowadzenia stanu wojennego jest zmiana kierownictwa »Solidarności«”. Zadanie to zostało wykonane, gdy Wałęsa w czasie pamiętnej „debaty” z Miodowiczem złożył następujące deklaracje – „Nowa »Solidarność« będzie zupełnie inna od tej z 1981 r.”; „Do nowej »Solidarności« wejdą zupełnie nowi ludzie”; „Zgadzamy się pracować za miskę zupy”. Z holenderskiej encyklopedii można się dowiedzieć, że Nagroda Nobla została przyznana Wałęsie za rozgromienie (obezwładnienie, sparaliżowanie) radykalnego skrzydła „Solidarności”. Wywiady, których udzielałem w 1988 r. na terenie USA dla „Głosu Ameryki” i „Wolnej Europy” przesyłano do Polski, do cenzury. Cenzorem był Celiński. Wywiadów nie opublikowano. Rozkład sympatii na Zachodzie był podejrzanie zgodny z tym, co udało się teraz znaleźć w ujawnionej cząstce archiwów. Zachód – od Departamentu Stanu USA, po szwedzki komitet Nagrody Nobla – widział swój interes w gładkim przeprowadzeniu pieriestrojki, nie przejmując się interesami narodów poddanych temu procesowi. Identyczną postawę zajmowały rodzime pieriestrojkowe ekipy. Z dzisiejszej perspektywy oceniam, że naprawdę niebezpieczny był nurt związkowy. Broniąc
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze