12/2007 NGP

Piotr Lisiewicz
Mamy prawdziwą sensację! Udało nam się dotrzeć do przygotowywanego przez Michała Listkiewicza i utrzymywanego w tajemnicy nawet przed najbliższymi współpracownikami tekstu przemówienia, które ma on wygłosić w najbliższych dniach. Oto niektóre cytaty: „Powstała taka przedziwna sytuacja, że sami siebie nie lubimy”, „Dobrze wiemy, jak zawiłe są losy”, „Godność i uczciwość ludzka powinny nas chronić przed wydawaniem o nim sądów jedynie negatywnych albo też sądów potępieńczych. Poczekajmy jeszcze, co powie historia”, „Chciałoby się jednak chodzić z podniesioną głową”, „Wcale nie uważam, że kładziemy związek do trumny, tylko zamykamy pewien rozdział w jego historii”, „Apeluję po prostu o to, by nie znęcać się nad PZPN, bo jest to często znęcanie się nad swoim życiem”. Cytaty wydają się Państwu...
Jacek Kwieciński
Owa elita, to któryś z rzędu produkt, który zapowiedział Nikołaj Bucharin, wyjątkowo ludzki bolszewik, hen lat temu, w 1920 r.: „Będziemy produkować znormalizowanych intelektualistów, będziemy ich wytwarzać jak na taśmie produkcyjnej”. Dochowaliśmy się całego ich stada doprawionego obłędem michnikowszczyzny. Klasycznym produktem z taśmy jest Jacek Żakowski. Stanowi część jednego z postkomunistycznych układów, a pyta się go bezsensownie m.in. właśnie o owe układy. Potępiając podobne nikczemne mniemania, przywołuje jedyne analogie, na jakie go stać, np. tow. Gomułkę. (Tow. Gomułka nadzorował mordowanie, pospołu z gestapo, akowców, ale o tym jakoś cicho, podobnie jak o długo hołubionych autorytetach w rodzaju Szczypiorskiego). Muszę uważać, bo popadnę w „język nienawiści”, a ten jest już...
Jarosław Grzędowicz
Tyle tylko, że gdyby tę definicję traktować dosłownie, to okazałoby się, że kłamstwem jest większość wypowiadanych przez nas zdań. Bardzo często kłamiemy, mówiąc „dzień dobry” lub że cieszymy się na widok ludzi, którzy są nam obojętni, wrodzy. Większość konwencjonalnych uprzejmych wypowiedzi, których tysiące wymieniamy z różnymi ludźmi, wcale nie ma zawierać prawdy. To małe kłamstwa, które wygłaszamy bez zastanowienia, a ich zadaniem jest podtrzymywanie naszych związków i kontaktów międzyludzkich. Konwencje dobrego wychowania w wielu sytuacjach mówienia prawdy zakazują. Gdyby wyobrazić sobie świat i życie, w którym ludzie mówią wyłącznie prawdę, okazałoby się, że taki świat jest nie tylko dziwaczny, ale wręcz potworny. Drobne nieprawdy wygłaszane podczas „gier towarzyskich” mają za...
Bo to nie twarde, zwrócone ku przyszłości, państwowotórcze tezy budowały to „postkomunistyczne monstrum”, w którym przyszło nam żyć. Owszem, one były. Ale służyły raczej za fasadę dominującej w państwowym i w politycznym krajobrazie kontynuacji. Było to zresztą ciekawe doświadczenie z obszaru psychologii tłumu i politycznego marketingu. Trudno bowiem wskazać inny przypadek w demokratycznym kraju, w którym obraz propagandowy byłby tak odległy od rzeczywistego. Nie da się tego zrozumieć bez wskazania katalogu tych kłamstw. Trzeba to zrobić dla przyszłości, by zniszczyć mechanizmy manipulowania opinią publiczną. Zrobić dla prawdy to, co uczynił już Antoni Macierewicz, pokazując w raporcie z prac komisji weryfikacyjnej WSI patologiczne mechanizmy. Pokazać miejsca, w które wpisano fałsz. To...

Pages