Kontynuacja, czyli kłamstwo główne

Poprzednie miesięczniki

Bo to nie twarde, zwrócone ku przyszłości, państwowotórcze tezy budowały to „postkomunistyczne monstrum”, w którym przyszło nam żyć. Owszem, one były. Ale służyły raczej za fasadę dominującej w państwowym i w politycznym krajobrazie kontynuacji. Było to zresztą ciekawe doświadczenie z obszaru psychologii tłumu i politycznego marketingu. Trudno bowiem wskazać inny przypadek w demokratycznym kraju, w którym obraz propagandowy byłby tak odległy od rzeczywistego. Nie da się tego zrozumieć bez wskazania katalogu tych kłamstw. Trzeba to zrobić dla przyszłości, by zniszczyć mechanizmy manipulowania opinią publiczną. Zrobić dla prawdy to, co uczynił już Antoni Macierewicz, pokazując w raporcie z prac komisji weryfikacyjnej WSI patologiczne mechanizmy. Pokazać miejsca, w które wpisano fałsz. To potężne zadanie, wymagające ogromnej wiedzy i wielkiej odwagi. Czy możliwe do wykonania? Na pewno nie przez jedną osobę. Na pewno nie przez jedną partię. Powinien to być jednak stały i silny nurt myślenia państwowego zwolenników IV RP. Kierunek nakazujący nie tylko przyłączanie się do pospolitego ruszenia w obronie prawdy w chwilach trudnych, jak sprawa abp. Wielgusa. To muszą być działania konsekwentne, pokazujące patologie poszczególnych obszarów w sposób profesjonalny, całościowy, oparty na trudnej do podważenia dokumentacji. To byłby posag nowego państwa, posag pozwalający stawić czoła kolejnej kontrakcji miłośników Polski Michnika i Kiszczaka. A że taka akcja nadejdzie, możemy być pewni.
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze