Czarodziej Jan Bułhak (1876–1950)

Poprzednie miesięczniki

Przyjaciel W Bohdanowie stał dworek Ferdynanda Ruszczyca, malarza Młodej Polski. Jego obrazy wiszą dziś w Muzeum Narodowym, niedaleko fotografii Jana Bułhaka. Kiedy się spotkali po raz pierwszy, Bułhak był jeszcze nieznanym artystą, który przyszedł na spotkanie niosąc plik swoich najlepszych fotografii w kieszeni płaszcza. Ruszczyc docenił nieprzeciętny talent amatora i prędko stał się jego mentorem. Była to najważniejsza przyjaźń w życiu fotografika. Po latach poświęcił jej osobną książkę pt. „Dwadzieścia sześć lat z Ruszczycem”. Fotografie Bohdanowa powstawały w ciągu wielu lat. Łączy je ciepło i bliskość ujęcia – ma się wrażenie, że zaledwie parę kroków dzieli widza od ścian dworków, kwiaty jabłoni są na wyciągnięcie dłoni. Z parapetu okna można od razu zeskoczyć do ogrodu. Przyjaźń pomiędzy artystami jest szczególnie widoczna w krajobrazach. Niektóre z fotografii Bułhaka i z obrazów Ruszczyca wyglądają tak, jakby stworzyła je jedna osoba. Wystarczy popatrzeć na pejzaż Bohdanowa z 1911 r.: ten sam niski horyzont, natłok ciężkich chmur. To samo spojrzenie. To Ferdynand Ruszczyc zwrócił uwagę fotografa na architekturę miast. Dzięki temu powstały fotografie, które przyniosły Bułhakowi prawdziwą sławę.Magiczne miasta Pierwszym i najbardziej magicznym miastem było Wilno. Kiedy zwiedzałam wystawę, co chwilę spotykałam ludzi z tamtych stron. Stali przed fotografiami, rozmawiali, głośno wspominali znane im zaułki. Jan Bułhak pokazuje to miasto
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze