Dużo masz, dużo dasz

Poprzednie miesięczniki

Opiekuńcze państwo W 1938 r. papież Pius XI w swojej encyklice Quadragesimo anno („Lata czterdzieste”) napisał: „Nienaruszalnym i niezmiennym pozostaje owo najwyższe prawo filozofii społecznej; co jednostka z własnej inicjatywy i własnymi siłami może zdziałać, tego nie wolno jej wydzierać na rzecz społeczeństwa; podobnie wielką szkodą społeczną i zakłóceniem ustroju jest zabieranie mniejszym i niższym społecznościom tych zadań, które mogą spełniać i przekazywanie ich społecznościom większym i wyższym”. Oznacza to, że państwo powinno odgrywać służebną rolę w stosunku do swoich członków tylko w tym zakresie, w którym społeczności niższego rzędu mogą napotykać trudności. Na pewno obywatelska milicja nie dałaby sobie rady z zapewnieniem obronności kraju, trudno też wymagać, żeby samorządy lokalne prowadziły politykę zagraniczną państwa, ale całą resztę można pozostawić w rękach jednostek i małych grup. Nadmierna ingerencja państwa w życie obywateli jest grzechem, ponieważ okrada ich z odpowiedzialności, ogranicza wolność decydowania i demoralizuje. Swój fiskalizm państwo najczęściej uzasadnia właśnie koniecznością realizowania rozlicznych zadań w ramach państwa opiekuńczego. Ono stara się zaspokoić wszystkie potrzeby swoich obywateli i rozwiązać wszystkie ich problemy. Robi to z reguły na dwa sposoby: powołuje instytucje i daje dotacje. Potrzebne na to środki „wygospodarowuje z budżetu”, przy czym to gospodarowanie najczęściej polega na dodrukowywaniu pustego
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze