Szef poznańskiego UB z czerwca 1956 r.

Poprzednie miesięczniki

Spróbujmy przyjrzeć się życiorysowi człowieka, który wówczas kierował Wojewódzkim Urzędem ds. Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu. Niech nie zmyli czytelnika ta zmieniona nazwa – pod wpływem przemian „wiejących ze Wschodu” po śmierci Stalina, również polscy komuniści łudzili się, że wystarczy tylko niewielki makijaż systemu, wystarczy trochę zmienić nazwę znienawidzonego urzędu, a durni Polacy dadzą się omamić, uwierzą, że to nie ci sami oprawcy. Wówczas gdy robotnicy Zakładów im. Stalina (tak polscy służalcy nazwali poznańskie zakłady Hipolita Cegielskiego) wyszli na ulice, a za nimi inni poznaniacy, by domagać się tego, co do historii przeszło w lapidarnym skrócie: „Wolności i chleba”, na czele poznańskiego UB stali „doświadczeni” i „zaufani” towarzysze z bezpieczeństwa. W czerwcu 1956 r. szefem poznańskiej bezpieki był Feliks Dwojak – sprawdzony, zaufany towarzysz z 11-letnim doświadczeniem w aparacie bezpieczeństwa. Urodził się 23 września 1924 r. w Radomiu. Można powiedzieć, że wówczas zasadą było, że w Poznaniu kierownicze funkcje pełnili funkcjonariusze bezpieczeństwa z centralnych i wschodnich rejonów kraju. Tak było też z, już wtedy, ppłk. Feliksem Dwojakiem. Warto zwrócić uwagę na ten szczegół – 32-letni funkcjonariusz bez doświadczenia frontowego, jeśli nie liczyć oczywiście „doświadczenia” na froncie wewnętrznym – w znęcaniu się nad polskimi patriotami z niepodległościowego podziemia, a już podpułkownik bezpieczeństwa. Zaczynał swą karierę standardowo – w lutym
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze