Irlandia Północna: czy wojna się skończyła

Poprzednie miesięczniki

Wielebny Paisley i Rudy Martin Dzień 8 maja 2007 r. z pewnością przejdzie do historii Irlandii Północnej. Nie dlatego, że od tej chwili prowincja północnoirlandzka, po przeszło czterech latach bezpośrednich rządów Londynu, odzyskała samorząd – Zgromadzenie Ustawodawcze i rząd. I nie dlatego także, że jest to rząd protestancko-katolicki, bo mieszane gabinety już w Ulsterze bywały, i inaczej zresztą być tu nie może. Obecny rząd wyróżnia co innego: kierują nim ludzie, którzy zawsze byli najbardziej zaciętymi wrogami, którzy nigdy nie wymienili uścisku dłoni i nie zrobili tego również 8 maja. Mimo to wierzą, że zdołają zgodnie współpracować. Pastor Ian Paisley, premier, i Martin McGuinness w roli wicepremiera! Wielebny Paisley, jak zwany jest także przez katolików, to wielka postać społeczności protestanckiej, jej niekwestionowany przywódca od 50 lat. Nawet David Trimble, umiarkowany lider unionistów, uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla za wkład w porozumienie pokojowe z 1998 r., nigdy nie zdołał zaćmić niezłomnego pastora. Natomiast rudowłosy Martin McGuinness, dziś czołowa postać katolickiej partii Sinn Fein, zastępca jej lidera Gerry’ego Adamsa, był niegdyś szefem sztabu IRA, łącznikiem między nią a Sinn Fein. Życiorysy Paisleya i McGuinnessa są podobne tylko w jednym: obaj za swą działalność siedzieli w więzieniu. Jak to więc możliwe, że ci dwaj ludzie wspólnie kierują rządem? To skutek zdecydowanej radykalizacji nastrojów, jaką od paru lat obserwuje się w
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze