Recenzja nie na czasie

Mateusz Matyszkowicz
„Nikt do pisania mnie nie zachęcał. Nie miałem żadnego protektora”. Tak pisze Marek Nowakowski, zmarły w maju jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy po II wojnie światowej. „Pióro. Autobiografia literacka” to książka, którą chciałbym w tym miesiącu polecić. Zebranie całej twórczości Nowakowskiego w jednym felietonie nie jest możliwe. Choć sam pisał teksty raczej krótkie, opowiadania po dwie, trzy strony, zdania rwane, cięte, precyzyjne i bez ozdobników, to jednak spuścizna, jaką po sobie zostawił, jest imponująca. Dobrym przewodnikiem po literaturze, którą tworzył, jest właśnie jego autobiografia. Napisana dokładnie tak, jak jego opowiadania i nowelki, daje nam wgląd w warsztat pisarski i jego egzystencjalne tło. Debiutujący w latach 50...
Mateusz Matyszkowicz
Miał być operatorem, został reżyserem. „Zrozumiałem, że jestem tak złym operatorem, że żaden reżyser nie będzie chciał ze mną pracować. Jeden się jednak znalazł. To byłem ja sam” – tak wyznał Andrzej Munk, jeden z najbardziej niezwykłych twórców w historii polskiego kina. Stwierdzenie nie powinno nikogo zaskakiwać. Reżyser filmowy musi posiąść zdolność, którą ma niewielu. Większość z nas, zwłaszcza piszących, skupia się na tym, jak coś opowiedzieć. Tak, jak ja teraz myślę, jak najlepiej opowiedzieć Andrzeja Munka. Większość też tak myśli o kinie, że – mianowicie – kino jest opowieścią, że chodzi tu o historię i dlatego mówimy: film fabularny. A zatem film, który coś opowiada. Pozostaje jednak pytanie, w jaki sposób opowiada. I wtedy do...
Mateusz Matyszkowicz
„Drogi Panie Walerianie! Pragnąłbym bardzo, aby forma tego listu nie była ostatnią w jakiej się do Niego zwracam” – to początek listu Józefa Mackiewicza do Waleriana Charkiewicza z 1946 r. Cytuję nieprzypadkowo. Dla tych, którzy poszukują inspiracji Mackiewiczowych, Wydawnictwo Arcana przygotowało nie lada niespodziankę. Ukazało się właśnie trzecie wydanie „Ptasznika z Wilna” Włodzimierza Boleckiego, podstawowej w naszej literaturze monografii o Józefie Mackiewiczu. Książka, bez której trudno zrozumieć jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy XX wieku. Od lat stanowi ona dla mnie przewodnik po dziełach tego twórcy. Jeśli czytam powieści Mackiewicza, a staram się robić to jak najczęściej, pod ręką mam zawsze „Ptasznika” (tu mała uwaga do wydawcy: Tym razem...
Mateusz Matyszkowicz
„Mickiewicz rozważał wydanie…” – jakby Mickiewicz był autorem jak inni. Jakby nie był natchnionym wieszczem, prorokiem niepatrzącym na popularność. Jakby był autorem, a jego biograf nie mickiewiczologiem, lecz biografistą, takim, jakich mieli Bernard Shaw i Paris Hilton. „Opłacili jednak czynsz z góry i nie mogli się wyprowadzić” – czyż to nie banalne? Dziś małe polecenie książki, która jest księgarską nowością, ale jej niecodzienność sprawia, że zasługuje na wzmiankę w rubryce, gdzie mowa o lekturach nie na czasie. A więc „Adam Mickiewicz. Życie romantyka”. Jej autor, Roman Koropeckyj, przyjął perspektywę badawczą zupełnie inną od tych, które wybrali jego poprzednicy. Mamy tu do czynienia z biografią wieszcza, który wieszczem nie jest. Albo...
Mateusz Matyszkowicz
Niektórzy szukają poradników pod wspólnym tytułem: jak żyć? W większości jest to jednak słaba i ogłupiająca lektura. By jednak odpowiadać sobie na to ważne pytanie, polecam czytanie ksiąg świętych oraz podręczników reżyserii. Nie żartuję. Reżyseria jest sztuką interpretacji, ale interpretacji wcielonej. Nie zatrzymuje się na objaśnieniu tekstu i opatrzeniu go stosownymi przypisami, tylko bierze na siebie jej unaocznienie. To wszystko musi się wydarzyć na scenie, rozegrać między aktorami w ściśle zaprojektowanej scenerii. Musi wywołać zamierzony skutek i wejść w interakcję z widownią. Tak bardzo narzekają na to reżyserzy filmowi, którzy zamknięci ze swoją ekipą mają bardzo ograniczoną możliwość obserwowania reakcji na swoje dzieło i modyfikowania...

Pages