Numer 5 (75)/2012

Tomasz Sakiewicz
Europa musi znaleźć nowy sposób na zjednoczenie. Po pierwsze, musi odzyskać wartości, które łatwo wyrzuciła za burtę przy jednoczeniu. Po drugie, musi pozwolić ludziom być sobą, zachować swoją tożsamość. Po trzecie, najważniejsze, musi zgodzić się, by procesy zjednoczeniowe odbywały się dzięki oddolnej i dobrowolnej współpracy narodów i społeczności. Polacy i Węgrzy nigdy nie byli bardziej zjednoczeni niż w czasie ostatniej wizyty klubów „Gazety Polskiej” w Budapeszcie. Setki tysięcy Węgrów fetowały tysiące Polaków. Nie przeszkadzały nam ani różnice językowe, ani to, że mamy inne waluty, ani też fakt, że gospodarze mieli poparcie rządu węgierskiego, a polscy goście we własnym kraju traktowani są przez rząd niemal jak banici. Ludzie sami łatwiej znajdą drogę do współpracy i tego, co jest...
Małgorzata Matuszak
Autokreacja bądź kreacja godzą w samą istotę autorytetu. Jego istotną cechą jest przecież to, że nie można go wytworzyć. Nie można także zabiegać o bycie autorytetem. I chociaż autorytet, jako zjawisko o charakterze społecznym, musi być społecznie uznany, to jednak uznania tego nie można wymusić, arbitralnie stworzyć, ale trzeba sobie na nie zapracować, zasłużyć. „Autorytet” to termin o mocno pozytywnym zabarwieniu, dlaczego mielibyśmy je deprecjonować, osłabiać? W łacinie słowo „auctoritas” oznaczało „wpływ”, „znaczenie”, „powagę”, „władzę”. W starożytnym Rzymie „auctoritas” odnosiło się do stopnia ogólnego poważania, jaki dana osoba posiadała w społeczeństwie, a także, w konsekwencji, jej siłę przebicia, możliwość wywierania różnego rodzaju wpływów i gromadzenia poparcia wokół...
Mateusz Matyszkowicz
Kiedy podejmuje próbę życia z pisania i chce przyjąć ofertę skracania tekstów literackich i robienia z nich scenicznych adaptacji, jego żona mówi, co należy. Paweł wraca do pracy drwala. Potem z pożyczki kupuje konia i sanie. Zostaje furmanem. Ta szkoła przetrwania w sowietyzowanym kraju – przemyt, dorabianie na boku, zaczątki konspiracji – ma też swoją drugą stronę, już bardziej ludzką i zwyczajną. Mackiewicz w swojej powieści w sposób bardzo udany i subtelny kreśli obrazek życia w miłosnym trójkącie. Paweł, oprócz kochającej Marty, ma równie kochającą Weronikę. Ta grzeszna część jego życia wydaje się najbardziej ludzka. Odchylenie od norm obyczajowych daje pozór zwykłego życia. Bo cóż sowieckiego w tym, że natura ludzka jest taka, jak zawsze? Wiąże się to zapewne z Mackiewiczową...
Marcin Wolski
Adolf Hitler panicznie bał się wojny na dwa fronty (to zresztą pchnęło go do ataku na Polskę), a jednak uderzył na ZSRR, nie mając uporządkowanych spraw na Zachodzie, w dodatku angażując się w Jugosławii, opóźnił plan Barbarossa o dwa miesiące i nie zdołał rozbić Stalina przed zimą... Skądinąd, uleganie prowokacji bywa matką wszystkich błędów – gdyby Napoleon III „olał” (mówiąc nieelegancko) obraźliwą „emską depeszę” – być może nie byłoby przegranej wojny francuskiej, zjednoczenia Niemiec, eksperymentu Komuny Paryskiej i do dziś rządziłaby Francją dynastia Bonaparte... Jednym z władców tejże Francji, który popełnił najwięcej błędów i najsrożej za nie zapłacił, był poczciwy Ludwik XVI. I nie dlatego, że mógł łatwo stłumić ruchawkę paryską w 1789 r. – główny błąd popełnił wcześniej,...
Jacek Lilpop
Otóż Polskę na wspomnianym Biennale reprezentowała z nominacji ministra kultury i sztuki Bogdana Zdrojewskiego artystka z Izraela – Yael Bartana, która przedstawiła filmową trylogię ze Sławomirem Sierakowskim, szefem „Krytyki Politycznej”, w roli głównej. W pierwszej jej części zatytułowanej „Mary Koszmary” na pustym Stadionie Dziesięciolecia Sławomir Sierakowski wygłasza płomienne przemówienie, wołając: „Żydzi! Rodacy! Ludzie! Luuudzieee! To apel, ale nie apel poległych, tylko apel dla życia. Chcemy, aby do Polski wróciły 3 miliony Żydów i abyście znowu z nami zamieszkali. Potrzebujemy was! Prosimy, wróćcie!” (tekst Kinga Dunin i Sławomir Sierakowski). W drugiej części trylogii ludzie wracają, wznoszą w Warszawie kibuc, ale w trzecim filmie nieznany prawicowy zamachowiec morduje...

Pages