Jakub Śliwa

Do sanktuarium św. Antoniego na północy kraju pielgrzymują obecnie i chrześcijanie, i muzułmanie Jednym z najważniejszych punktów Kanunu jest prawo krwi, hakmarrja, krwawa rodowa zemsta, zobowiązująca – w przypadku zabójstwa, zranienia lub znieważenia członka klanu – do odnalezienia sprawcy tego czynu i do dokonania na nim zemsty. Zgodnie z tym prawem zemsta dosięgała nie tylko sprawcę, lecz również męskich członków rodziny czy klanu przestępcy. Taki odwet się nie przedawniał; często prawu stawało się zadość nawet po kilkudziesięciu latach, co powodowało wielopokoleniowe konflikty. Na szczęście kodeks przewidywał również pokojowe rozwiązania, zaniechanie zemsty poprzez zadośćuczynienie finansowe, w formie nieruchomości itp. Okolice Durrës, wybrzeże Morza Adriatyckiego. Do dziś...
Bapa Marianus Ojciec Marian Żelazek (1918-2006), opiekun trędowatych w Puri Gdy w 1975 r. ojciec Marian Żelazek (ur. w 1918 r.), misjonarz z zakonu werbistów, rozpoczynał swoją pracę wśród trędowatych w Puri, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że samo leczenie trądu nie wystarczy, że trzeba zrobić coś więcej, przełamać głęboko zakorzenione stereotypy budzące odrazę i lęk przed chorobą wykluczające chorego z życia w społeczeństwie, często wyrządzające więcej szkody niż sama dolegliwość; dać chorym możliwość normalnego życia. Zaczął od stworzenia im godziwych warunków bytowych. Na przedmieściach Puri, gdzie przyroda była na tyle nieprzyjazna, że oprócz trędowatych nie chciał tu nikt mieszkać, własnoręcznie postawił pierwsze murowane domki w miejsce skleconych z byle czego...
Od samego rana w klasztorze panuje niezwykła atmosfera. W dukangu – głównej klasztornej świątyni – jest sprawowana pudża, czyli ofiara, modlitwa. Monotonne mantry giną gdzieś w mrocznych zakamarkach świątyni, raz po raz zagłuszane wybuchami głośnej muzyki – na pierwszy plan wybijają się dźwięki talerzy, a wtórują im niskie tony trombit. Ogólne podniecenie szybko udziela się nowo przybyłym. Tłum bardzo żywo reaguje na kolejno pojawiające się maski, rekwizyty, układy taneczne. Ludzie na przemian krzyczą, śmieją się, milkną przerażeni. Poetyka uroczystości wraz z jej rozbudowaną symboliką są im bliskie, doskonale „czytają” całość misterium. Punkt kulminacyjny uroczystości – wypędzenie demonów Główne miejsce uroczystości – cz’am-ra, czyli klasztorny dziedziniec, wypełniają po brzegi...
Bollywood na latawcu Przygotowania zaczynają się kilka tygodni wcześniej. Na ulice miast i miasteczek wylegają sprzedawcy latawców oraz wszelkich akcesoriów z nimi związanych; wędrują od wsi do wsi objuczeni kolorowymi bibułkami oraz sznurkiem. Warsztaty i sklepiki, które przez pozostałą część roku pozostają w uśpieniu, teraz ożywają, towar nie mieści się na straganach – zapełnia chodniki, murki, ławki. Przeważają proste, niewielkie, jednokolorowe latawce w kształcie rombu. Jest ich zdecydowanie najwięcej – są najtańsze. Te kupowane są w ilościach prawie hurtowych. Spotkać można też latawce wielkie, o powierzchni nawet kilku metrów kwadratowych, wieloczłonowe, z fantazyjnymi ogonami, ozdobione wyszukanymi materiałami. Dużą popularnością cieszą się też latawce z wizerunkami...
Chociaż kościoły w Lalibeli są tłumnie odwiedzane przez turystów, stanowią jednak przede wszystkim miejsce kultu, cel pielgrzymów. W czasie święta Timkat, czyli Święta Objawienia Pańskiego (Święta Epifanii), małe, senne i pustawe miasteczko zapełnia się wiernymi z najodleglejszych zakątków kraju. W ortodoksyjnym kościele etiopskim Epifania obchodzona jest jako upamiętnienie chrztu Jezusa w rzece Jordan i przypada na 19 stycznia. Uroczystości trwające trzy dni, rozpoczynają się wyniesieniem kopii Arki Przymierza z poszczególnych kościołów oraz procesją z tańcami i śpiewem przy akompaniamencie muzyki. Pochodowi przewodzą wyżsi duchowni odziani w uroczyste szaty. W czasie procesji każda Arka (etiop. tabot), szczelnie osłonięta przed wzrokiem ciekawskich, przenoszona jest do...

Pages