Polityka i wolność łajdaczenia

Kiedy podejmuje próbę życia z pisania i chce przyjąć ofertę skracania tekstów literackich i robienia z nich scenicznych adaptacji, jego żona mówi, co należy. Paweł wraca do pracy drwala. Potem z pożyczki kupuje konia i sanie. Zostaje furmanem. Ta szkoła przetrwania w sowietyzowanym kraju – przemyt, dorabianie na boku, zaczątki konspiracji – ma też swoją drugą stronę, już bardziej ludzką i zwyczajną. Mackiewicz w swojej powieści w sposób bardzo udany i subtelny kreśli obrazek życia w miłosnym trójkącie. Paweł, oprócz kochającej Marty, ma równie kochającą Weronikę. Ta grzeszna część jego życia wydaje się najbardziej ludzka. Odchylenie od norm obyczajowych daje pozór zwykłego życia. Bo cóż sowieckiego w tym, że natura ludzka jest taka, jak zawsze? Wiąże się to zapewne z Mackiewiczową diagnozą sowieckiego totalitaryzmu. Pisał on często, że ZSRS niewolił bardziej od carskiego despotyzmu, bo zagarniał nie tylko sferę polityczną, lecz także prywatną. Nie nakładał tylko więzów publicznych, ale też o wiele bardziej bolesne więzy domowe. Tak więc miłość Pawła do żony i jego związek z kochanką wydają się jakąś formą obrony bezpiecznej strefy intymności. I właśnie dzięki temu, że ją zachowuje, przychodzi w pewnym momencie ratunek. To wierność jego żony – cnota, której sam nie dotrzymał – ratuje go jako człowieka, nieustannie przywraca do pionu i wpływa na decyzję o wyjeździe. I wreszcie ta grzeszna miłość kochanki do Pawła przynosi owoc. Odrzucona wcześniej Weronika przychodzi, żeby
     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze