Co możemy w Brukseli?

Już bardzo pobieżna analiza możliwości europejskiej współpracy w śledztwie i pomocy politycznej ze strony unijnej przeczy tej tezie. Jest zupełnie na odwrót – istnieją trzy ważne kanały, w ramach których można włączyć Unię Europejską i jej instytucje do procesu dochodzenia do prawdy o wydarzeniach z 10 kwietnia. Część z tych dróg próbowało w ostatnich dwóch latach uruchomić, w ramach swych możliwości, Prawo i Sprawiedliwość. Zawsze jednak działania te spotykały się albo z oporem obecnego obozu władzy, albo wręcz były przez jego przedstawicieli torpedowane. Jasno wskazuje to na intencje rządu i Platformy i pozwala określić ich działania na forum unijnym jako sprzeczne z polskim interesem, którym jest wykorzystanie wszystkich dostępnych narzędzi w celu dojścia do prawdy. W tym także – a z czasem konieczność ta stawała się coraz wyraźniejsza – umiędzynarodowienia śledztwa i politycznego włączenia autorytetu takich organizacji, jak UE do wywarcia presji na stronę rosyjską w celu uzyskania minimalnych choćby standardów współdziałania w śledztwie.Zaprzepaszczono szansę w PE Pierwszym z kanałów, który można było w pełni uruchomić, aby uzyskać postępy w śledztwie, było forum Parlamentu Europejskiego. Niezależnie od tego, jak oceniamy samą tę instytucję, ważne jest to, iż stanowi ona w brukselskim świecie istotne miejsce kształtowania się opinii politycznej, debaty i promowania tematów uznawanych za istotne. Ponadto Parlament stale działa w kierunku zwiększenia swych
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze