Polska w niewoli systemu

Żyjemy w spełniającym się scenariuszu budowy III Rzeczypospolitej jako państwa bez narodu obywatelskiego. W scenariuszu sporządzonym przez samozwańczą kontraktową elitę utworzoną po czerwcu 1989 r. Państwa, w którym władza ma należeć do wąskiego kręgu politycznego, wspomaganego przez sieć biznesowego wsparcia i zarządzającego emocjami społecznymi poprzez oddające się do jego dyspozycji środki masowego przekazu. W przyszłym roku obchodzić będziemy 25. rocznicę pierwszych wolnych wyborów w Polsce (prezydenckich i samorządowych), a w 2016 r. – 25-lecie pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych. Mijający rok to z kolei rocznica wyborów kontraktowych, w ramach których ważniejsze było nie to, jak zdecydowali Polacy, ale to, by nie stała się krzywda władzy i nie straciła ona większości, która była jej obiecana. Warto o tym pamiętać, bo te różne „ćwierćwiecza” składają się dobrze na obraz dzisiejszej Polski. Wybory samorządowe z 2014 r. swym przebiegiem nawiązują do kontraktowych, czyli nie-demokratycznych, wyborów z 1989 r. Trzeba zrobić wszystko, by głosowanie w przyszłym roku było wolne i demokratyczne, tak jak to z lat 1990 i 1991. System zamiast demokracji Polska demokracja wykonała w swej ewolucji swoiste rondo i znalazła się u początku. U początku, którym był brak zaufania i strach decydentów przed wolną wolą obywateli. Dziś także z ust przedstawicieli władzy płyną te same argumenty, jakie wówczas kierowano do społeczeństwa, które „nie dorosło” do demokracji
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze