To kiedy idziemy podpalać lasy?

Rząd do dymisji za szkodzenie polsko-rosyjskim spółkom Przyczyną wniosku o odwołanie rządu Jana Olszewskiego nie była lustracja. 22 maja 1992 r. premier sprzeciwił się podpisaniu klauzuli polsko-rosyjskiego traktatu o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy. Przekazywała ona bazy, opuszczane przez wojska rosyjskie wycofujące się z Polski, międzynarodowym spółkom polsko-rosyjskim. Zapis ten wprowadzony został do umowy na prośbę Lecha Wałęsy. Gdy mimo sprzeciwu premiera porozumienie polsko-rosyjskie zostało przez MSZ podpisane, doszło do konfliktu premiera z prezydentem Wałęsą i związanym z nim ministrem spraw zagranicznych Krzysztofem Skubiszewskim. By nie dopuścić do podpisania porozumienia, Olszewski przekazał sprzeciw rządu, wysyłając szyfrogram do Moskwy, na ręce Lecha Wałęsy. Powstanie spółek zostało zablokowane. Nazajutrz po powrocie z Moskwy prezydent zgłosił wniosek o odwołanie rządu Olszewskiego. 28 maja 1992 r. Sejm podjął uchwałę lustracyjną, nakazującą ministrowi spraw wewnętrznych ujawnienie nazwisk posłów, senatorów, ministrów, wojewodów, sędziów i prokuratorów będących tajnymi współpracownikami UB i SB w latach 1945–1990.Wyrzucą was z PKP za szkolną działalność w ZMS Operacja medialna osłaniająca obalenie rządu, który przeciwstawił się Rosji i podjął się wykonania uchwały lustracyjnej, ruszyła z kopyta. Obejmowała ona zarówno przygotowanie Polaków na to wydarzenie, jak i późniejsze kolportowanie kłamstw mających usprawiedliwić
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze