Numer 6 (52)/2010

Katarzyna Gójska-Hejke
Jest zupełnym zaprzeczeniem demokracji, która właśnie działań obywateli potrzebuje jak powietrza. Po katastrofie smoleńskiej pacyfikowanie aktywności rzesz Polaków stało się niemal programowym działaniem największych mediów i sporej części polityków Platformy. Ludzie składający hołd parze prezydenckiej i domagający się rzetelnego śledztwa w sprawie tragedii byli przedstawiani raz jako nawiedzeni fanatycy, innym razem jako opłacani statyści, a kiedy indziej jako zionące nienawiścią masy, które wykorzystały bezczelnie tragedię narodową do pofolgowania swoim frustracjom. Próba pokazania ich prawdziwego oblicza – żalu, smutku, przywiązania do ojczyzny – skończyła się zlinczowaniem autorów dokumentu „Solidarni 2010”. Z Ewy Stankiewicz „Gazeta Wyborcza” i jej przystawki zrobiły Goebbelsa. Tu...
Mateusz Matyszkowicz
Czasem wkracza się mocniej w ten świat „Wilka i zająca”, gdy człowiek dowiaduje się, że „Po zwycięstwie Rewolucji Październikowej w Związku Radzieckim stosunek do zagadnień polarnych uległ gwałtownej zmianie”. To piękne. „Po raz pierwszy zagadnienia polarne urosły do roli ważnych zagadnień państwowych”. Tak, to ważne. Nowi mecenasi nauk, włodarze państwa radzieckiego, mądry Lenin i w ogóle dzielni panowie o dziwnych bajkowych imionach dobrze robili. Gdyby nie oni, literatura na kraciasty kocyk byłaby znacznie skromniejsza. Owszem, wyprawy Barentsa. To ciekawe było. Też przeciwieństwa, szkorbut i śmierć w lodzie. Ale to dawno było, a poza tym resztki po tej wyprawie znaleźli i tak uczeni radzieccy. A więc dlaczego? Na to pytanie odpowiada nam cytowany w książce B. Gorbatow: Polarnicy „...
Józef Darski
Azja środkowa i Syberia są dla Chin naturalnym źródłem zapewnienia sobie surowców i pozbycia się nadwyżki ludności, ale Rosja nie jest żadnym przeciwnikiem. Z tej perspektywy Pekin dąży raczej do jej zwasalizowania, uzależnienia gospodarczego Syberii, czemu służą inwestycje na Uralu czy we Władywostoku, a w przyszłości zapewne w innych ośrodkach. Syberia i Azja środkowa stanowią raczej tereny ekspansji, natomiast prawdziwym konkurentem są USA. Chiny działają ostrożnie, ale konsekwentnie i systematycznie. Przede wszystkim zapewniają sobie surowce azjatyckie, co pozbawia Rosję monopolu na ich tranzyt i znacznie ją osłabia, ponieważ Gazprom sprzedaje gaz azjatycki, a nie własny, którego nie jest w stanie wydobywać ponad swoje potrzeby. Konsekwencją musi być wypieranie z Azji środkowej w...
Aleksander Ścios
Człowiek pod specjalnym nadzorem Dzięki szczelnej, propagandowej osłonie ze strony głównych mediów, ustanowionej nad działaniami grupy rządzącej, większość obywateli nie ma możliwości poznania faktów z życia Bronisława Komorowskiego ani uzyskania szczegółowej wiedzy o tej postaci. Nie obowiązuje bowiem zasada, zgodnie z którą obywatele mają prawo znać przeszłość osoby pretendującej do najwyższego stanowiska w państwie. Mają również prawo wiedzieć, kim jest człowiek, któremu powierzają zaszczyt reprezentowania narodu, co robił w przeszłości, jakie ma predyspozycje, poglądy i intencje. Mają prawo poznać dokładny życiorys kandydata, sięgający wielu lat wstecz; efekty jego pracy na zajmowanych stanowiskach, zakres i konsekwencje podejmowanych decyzji. Powinni poznać ludzi z jego...
Rafał Ziemkiewicz
Jak telewizja dała partii sukces Trzeba było roku, żeby przygotować operację stanu wojennego − nagłego zduszenia „Solidarności” (co się udało), a potem jej odtworzenia jako siły zdrowej, „robotniczej” i „oczyszczonej” z elementów antysocjalistycznych (co się już nie udało). Co istotne, w przygotowaniach tych komuniści liczyli przede wszystkim na działania operacyjne, na agenturę, za pomocą której udało się ruch obezwładnić i przetrącić już w marcu 1981 r., po tzw. prowokacji bydgoskiej. Propagandzie powierzali rolę drugorzędną. Tymczasem agentura zawiodła, Wałęsa odmówił uwiarygodnienia „nowego” związku, natomiast propaganda właśnie, a zwłaszcza w wydaniu telewizyjnym, dała partii sukces. Jest wiele dowodów, że do wykonania poleceń Breżniewa przystępowali komuniści z wielkimi...

Pages