ADAM I JEGO KOLEDZY

„W świadomości młodszego pokolenia prawie nie istnieje Październik 1956. Znacznie łatwiej zrozumieć sens Czerwca 1956, bo prosty schemat konfrontacji oprawców i uciśnionego narodu jest łatwiej przyswajalny niż wielki polityczny przełom ze złożonymi uwarunkowaniami. Skutkiem takiego wyjałowienia myśli jest coraz gorsze rozumienie znaczenia mechanizmów politycznych, gry prowadzonej przez podmioty władzy, roli ideologii i autentyczności konfliktów wartości, a także zachowań tłumu. PRL była państwem autorytarnym o tendencji totalitarnej, jak to trafnie określi jeden ze współczesnych historyków. Na opisanie tego mechanizmu ustrojowego czekamy jednak nadal” – pisze profesor. Przydługi ten cytat pełen jest nowatorskich spostrzeżeń i kilkakrotnie zmusza do refleksji. Po kolei. Nie wiem, z jaką młodzieżą styka się profesor, ale moje spostrzeżenia wskazują na to, że generalnie młodzież dzieli się na tę, która rozróżnia i zna daty, takie jak: 1956, 1968, 1970 i 1980, oraz na tę, która ich nie zna. A jeżeli młodzież zna wydarzenia z czerwca 1956 r., to zna także ich konsekwencje w październiku owego roku. W mojej opinii zdanie profesora, że młodzi ludzie nie rozróżniają tych epizodów, jest wyłącznie pretekstem do stwierdzenia, że „prosty schemat konfrontacji oprawców i uciśnionego narodu jest łatwiej przyswajalny niż wielki polityczny przełom ze złożonymi uwarunkowaniami”. Profesor zbytnio martwi się o „złożone uwarunkowania”, miast o wiedzę historyczną młodzieży. Jeśli zechce ją
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze