Kit demokracji

Jest zupełnym zaprzeczeniem demokracji, która właśnie działań obywateli potrzebuje jak powietrza. Po katastrofie smoleńskiej pacyfikowanie aktywności rzesz Polaków stało się niemal programowym działaniem największych mediów i sporej części polityków Platformy. Ludzie składający hołd parze prezydenckiej i domagający się rzetelnego śledztwa w sprawie tragedii byli przedstawiani raz jako nawiedzeni fanatycy, innym razem jako opłacani statyści, a kiedy indziej jako zionące nienawiścią masy, które wykorzystały bezczelnie tragedię narodową do pofolgowania swoim frustracjom. Próba pokazania ich prawdziwego oblicza – żalu, smutku, przywiązania do ojczyzny – skończyła się zlinczowaniem autorów dokumentu „Solidarni 2010”. Z Ewy Stankiewicz „Gazeta Wyborcza” i jej przystawki zrobiły Goebbelsa.

Tu krótka dygresja. Kilka tygodni temu zadzwoniła do mnie dziennikarka z „Przekroju”, pytała o Ewę Stankiewicz, zakładając z góry, że jesteśmy przyjaciółkami – „pisowska” dziennikarka i „pisowska” reżyserka muszą się doskonale znać, bo przecież nieustannie knują, realizując wytyczne Jarosława Kaczyńskiego – jakie to oczywiste, prawda? A tu zaskoczenie. Panią Stankiewicz widziałam raz w życiu. Padły kolejne pytania. O przekaz ideologiczny „Solidarnych 2010”, o to, czy Ewa Stankiewicz jest teraz „twarzą kulturalną PiS” (cokolwiek by to miało znaczyć) i czy emisja dokumentu była specjalnie zgrana z ogłoszeniem przez Jarosława Kaczyńskiego startu w wyborach prezydenckich. Mało interesujące okazało się poświęcenie ludzi, którzy oddawali cześć poległemu Prezydentowi RP. Nieistotne były przyczyny tego największego zrywu społecznego po 1989 r. Niewarte zgłębienia było oddziaływanie dni żałoby narodowej na późniejsze postawy społeczne Polaków. Liczył się przede wszystkim „przekaz ideologiczny” pokazania w telewizji zapalających znicze pogrążonych w smutku ludzi. To kolejny dowód na to, jak bardzo większość naszych mediów oderwała się od rzeczywistości (polecam artykuł pióra Anny...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: