Numer 2 (48)/2010

Jacek Kwieciński
Bunt narasta W pierwszy weekend lutowy w Nashville, w stanie Tennessee, odbyła się pierwsza konwencja tzw. Tea Party (nazwa nawiązująca do buntu przeciw cłom nakładanym przez Brytyjczyków na herbatę, co zapoczątkowało amerykańską walkę o niepodległość). Tym razem amerykańskie wielkie media nie mogły już wykpić, ośmieszyć czy zignorować ruchu (jak czynią to europejskie i nasze). Albowiem obejmuje cały kraj i zdążył już okazać swą siłę i skuteczność. Nie jest zresztą jedynym ogólnokrajowym protestem. To dzięki Tea Party został wybrany w Massachusetts republikanin, umiarkowany jak na ten stan przystało, ale za to demonstrujący fiskalną odpowiedzialność i będący przeciwnikiem niekontrolowanego rozrostu rządu. W ciągu decydujących ostatnich dwóch dni kampanii aktywiści tego ruchu...
Bohdan Urbankowski
„W 1945 r. oddziały partyzanckie były zbyt rozdrobnione i słabe, żeby atakować na przykład wojskowe magazyny. Bały się, że zostaną wykryte i rozbite przez Sowietów. Więc rabowano chłopów. Ruszył proces wyradzania się partyzantki w bandytyzm. Od chwili rozwiązania AK coraz trudniej było odróżnić bandę rabunkową od grupy niepodległościowej”. AK została rozwiązana 19 stycznia 1945 r. rozkazem kom. Leopolda Okulickiego, ale na polecenie Rządu RP, który działał pod naciskiem Anglików, chcących zapobiec starciom między sojusznikami. Wierzyli naiwnie w wolne wybory w Polsce. Odnotujmy jeszcze „wpadkę” pewnego autora – który, chcąc podkreślić słabość polskich sił, przyznaje, że realną władzę w kraju sprawowała armia sowiecka – i przejdźmy do następnego cytatu: „Jeszcze w latach 60....
Tomasz Sakiewicz
Ostatnio wiele mówi się o „hakach”, jakie PiS zdobyło na kandydatów PO pretendujących do urzędu prezydenta. Jeżeli wierzyć prasie, jednym z tych haków była próba uwolnienia białoruskiego szpiega. Innym, podejrzane kontakty z WSI. Nie wiem, czy rzeczywiście PiS chciał czymś rąbnąć politycznych przeciwników, czy też sam złapał się na hak podstawiony przez propagandystów, którzy doprawiają mu gębę rozrabiaków. Jedno jest pewne, te haki nie zadziałały. Kandydaci poczuli się pewniej, a jako ofiary PiS dostali pełną osłonę mediów. Poparcie dla nich oczywiście wzrosło. Praca dla wrogiego wywiadu w oczach środowisk opiniotwórczych nie jest żadną hańbą, pomoc udzielana WSI należy do dobrego tonu, a problemy z narkotykami świadczą jedynie o szerokiej osobowości polityka. Niesłusznie PiS-owcy...
Katarzyna Gójska-Hejke
I w końcu sam „Rychu”. Przestępca, który twierdzi, iż w Ameryce byłby elitą biznesu. Dzwonił do najwyższych urzędników w państwie i bez ogródek wyłuszczał swoje potrzeby, żądał ich zaspakajania. Rozległe koneksje i rynsztokowy język. A przy tym wyjątkowa bezczelność i buta. Mimo wszystko miał posłuch wśród najbardziej wpływowych polityków PO. Oto i całe ujmujące trio. Można byłoby się nieźle pośmiać, gdyby nie fakt, iż to właśnie ta trójca i inne jej podobne decydowały i decydują o losach Polski. Ludzie bez zasad, bez idei, prości niczym konstrukcja cepa, ale za to z jazdą na kasę. W jakim stanie są instytucje polskiego państwa, skoro wpływ na nie mieli osobnicy tego pokroju? W jakim stanie jest wymiar sprawiedliwości, skoro dziś najbardziej atakowanym za aferę hazardową jest ten,...
W powszechnej świadomości wzmocnionej jeszcze powojennymi zmianami struktury ZHP „Szare Szeregi” są synonimem całości konspiracyjnego Związku. Faktycznie jednak Związek Harcerstwa Polskiego przez całą okupację utrzymał odrębność strukturalną pionów męskiego i żeńskiego. Kryptonim „Szare Szeregi” przyjęło harcerstwo męskie, natomiast dziewczęta przyjęły początkowo kryptonim „Związek Koniczyn”, a po 1943 r. „Bądź Gotów”. Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu (1919) Ślubuję na twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach; tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia. (1940) Od skautingu do „Czarnej Jedynki” W walce z okupantami...

Pages