HISTORYK UMIARKOWANY

Czym różnią się od siebie zawody historyka od dziennikarza? Łatwiej odróżnić dziennikarza od historyka zajmującego się antykiem, średniowieczem lub dziejami nowożytnymi. Człowiek mediów nie sięga w odległą przeszłość, ale skoro, z matematycznego punktu widzenia, teraźniejszość nie istnieje, przedmiotem jego analiz musi być przeszłość nieodległa, tzw. historia najnowsza. Dziennikarz ma ponadto większą swobodę w zajmowaniu się przyszłością, ale tę trudno uczynić przedmiotem jakichkolwiek badań. Granica zaciera się, gdy spotykają się dziennikarz i historyk-specjalista od historii najnowszej.Odgórne tworzenie historiografii Dziekan wydziału historii UJ, przewodzący komisji rekrutującej w 2008 r. przyszłych doktorantów, zauważył niesłusznie, że polska historia po 1989 r. należy do politologii. Zła to była wiadomość dla przepytywanych studentów, bez znaczenia w gruncie rzeczy dla dziennikarzy i historyków. Profesor stawia granicę przy przemianach okrągłostołowych, aczkolwiek wątpię, by miała ona moc zatrzymania zarówno dziejopisarzy, jak i politologów przy tej cezurze. Politologia i historiografia mają wspólne korzenie, a zrodziły się wraz pojawieniem się słowa pisanego. Trudno politologom wnikać w niezarejestrowaną nigdzie rywalizację homo erectus „X” z homo erectus „Y” o jaskinię z lepszą cyrkulacją powietrza, ale już teorie Monteskiusza i powstanie ustroju parlamentarnego w XVIII w. powinny być dla nich interesujące. Wyznaczanie zakresu pracy historyka i
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze