Nasz Laureat

Magdalena Michalska
Jan Olszewski, członek konspiracyjnych Szarych Szeregów, dziennikarz walczący o rehabilitację żołnierzy Armii Krajowej, ale przede wszystkim premier wyłoniony w pierwszych całkowicie wolnych wyborach i obalony, ponieważ dążył do odsunięcia od władzy ludzi powiązanych ze Służbą Bezpieczeństwa. Dalsze losy III RP potwierdziły, że miał rację. Z całą pewnością wpływ na postawę późniejszego premiera miał dom rodzinny. Olszewski wywodzi się z rodziny kolejarzy, która kultywowała tradycje niepodległościowego ruchu robotniczego. Do tej samej rodziny należał także jeden z założycieli Organizacji Bojowej PPS, Stefan Okrzeja, stracony przez Rosjan w warszawskiej Cytadeli w 1905 r. Wychowanie zadecydowało o tym, że w czasie II wojny światowej...
Katarzyna Gójska-Hejke
Myślę, że władze nie doceniają wagi politycznej katastrofy smoleńskiej. Wyraźnie widać, że już jesteśmy przez Rosjan traktowani jak kraj, o którym się decyduje w porozumieniu z innymi mocarstwami ponad głową Polski. W pewnym momencie może to zakłócić także normalny tok stosunków międzynarodowych – z byłym premierem Janem Olszewskim rozmawia Katarzyna Gójska-Hejke. 4 czerwca 1989 r. był uznawany przez wielu za dzień triumfu polskiej wolności. Trzy lata później dokładnie ten sam dzień to smutna data zwycięstwa pozostałości po komunizmie. Jak Pan ocenia obie daty? 4 czerwca ma dla mnie podwójny wymiar: z jednej strony, był to główny punkt porozumienia Okrągłego Stołu. „Wybory”, chociaż zawsze używaliśmy wobec tego aktu wyborczego cudzysłowu. Przecież w ...
Leszek Misiak
Komunistyczny aparat represji Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL umieścił go na liście księży, których zamierzano skrytobójczo zgładzić, pod numerem pierwszym, przed ks. Jerzym Popiełuszką. Dziś, mało znany jak na swoje zasługi w antykomunistycznym ruchu oporu, ks. Stanisław Małkowski znów naraził się władzy i hierarchom Kościoła, broniąc Krzyża Pamięci na Krakowskim Przedmieściu. W połowie września 2010 r. ks. Stanisław został wezwany do Kurii Warszawskiej, gdzie zakomunikowano mu, że ma zakaz odprawiania nabożeństw i modlitwy pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Postawiono mu ultimatum: koniec modlitw albo upomnienie kanoniczne, a potem suspensa - zakaz wykonywania posługi kapłańskiej. Powodem takiej decyzji był apel abp. Kazimierza Nycza, by oddzielić krzyż od...
Uroczystość zgromadziła kilkaset osób: polityków, dziennikarzy, artystów, przyjaciół i sympatyków Strefy Wolnego Słowa. Z entuzjazmem powitano Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, który otrzymał nagrodę „Człowieka Roku” Klubów „Gazety Polskiej”. Imprezę uświetnił koncert zespołu De Press – zaprezentował kilka rockowych wersji piosenek Żołnierzy Wyklętych ze znakomitej płyty „Myśmy rebelianci”. Sponsorami gali, będącej największą tego typu imprezą w środowisku konserwatywnym, były Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (SKOK). Katarzyna Hejke i Lidia Lwow wręczają „Grzegorza” p. Oldze Johann, przedstawicielce fundacji „Pamiętamy” Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP”, z nagrodą dla „agenta Tomka” Mariusz Kamiński odbiera nagrodę klubów „GP” z rąk ich prezesa...
Grzegorz Wierzchołowski
Strzałem w dziesiątkę okazał się pomysł płyty z piosenkami „Żołnierzy wyklętych”. Wydany przez Muzeum Powstania Warszawskiego krążek spodobał się zarówno krytykom, jak i słuchaczom. Od Ligi do Fundacji Choć formalnie Fundacja „Pamiętamy” rozpoczęła swoją działalność w 1999 r., to środowisko, które ją dziś współtworzy, walczyło o pamięć Żołnierzy Wyklętych już od pierwszej połowy lat 90. Sam termin „Żołnierze Wyklęci” został ukuty właśnie przez przyszłych twórców Fundacji. – Działaliśmy wtedy w ramach Ligi Republikańskiej. W listopadzie 1993 r. stworzyliśmy pierwszą w Polsce wystawę poświęconą podziemiu antykomunistycznemu. Ponieważ ekspozycja, z czasem wzbogacana o nowe materiały, cieszyła się dużym powodzeniem, do 1997 r. pokazaliśmy ją w kilkudziesięciu miastach w całej Polsce –...

Pages