Numer 12 (58)/2010

Michał Karnowski
Rok temu, jak zwykle, śp. Prezydent Lech Kaczyński zaprosił dziennikarzy na spotkanie opłatkowe. Był w wyjątkowo dobrej formie, podobnie jak prezydencka Małżonka śp. Maria Kaczyńska. Z radością pokazywali wszystkim pieska, małego kundelka, znalezionego zmarzniętego na jakiejś stacji benzynowej. Ale był jednocześnie prezydent zatroskany stanem państwa. Mówił mi, że niepokoi go niepoważne traktowanie najważniejszych dla Rzeczypospolitej spraw przez rząd Donalda Tuska. Że wszystko zostało sprowadzone do PR, a to, co ważne, leży odłogiem. Że niektórzy również od niego oczekują, by na tym właśnie poziomie podjął polityczną rywalizację. Ale on – przekonywał – nie może tego zrobić. Bo funkcja prezydenta Polski to przede wszystkim zobowiązanie i misja, by być poważnym, by myśleć i działać tam...
Leszek Misiak
Komunistyczny aparat represji Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL umieścił go na liście księży, których zamierzano skrytobójczo zgładzić, pod numerem pierwszym, przed ks. Jerzym Popiełuszką. Dziś, mało znany jak na swoje zasługi w antykomunistycznym ruchu oporu, ks. Stanisław Małkowski znów naraził się władzy i hierarchom Kościoła, broniąc Krzyża Pamięci na Krakowskim Przedmieściu. W połowie września 2010 r. ks. Stanisław został wezwany do Kurii Warszawskiej, gdzie zakomunikowano mu, że ma zakaz odprawiania nabożeństw i modlitwy pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Postawiono mu ultimatum: koniec modlitw albo upomnienie kanoniczne, a potem suspensa - zakaz wykonywania posługi kapłańskiej. Powodem takiej decyzji był apel abp. Kazimierza Nycza, by oddzielić krzyż od...
Rafał Kotomski
Co Panią Profesor w reformie emerytalnej najbardziej zawiodło? Uwierzyłam licznym specjalistom – z których część dobrze znałam – że co jak co, ale reforma emerytalna jest przygotowana znakomicie. Dzisiaj widzę, że tak nie było. Na dokładkę nie została ona wykonana w całości i nie w takim tempie, w jakim powinna. Przede wszystkim jednak rozczarowuje główne założenie. Zbyt płytkie i pochopne były nadzieje, że zawodowi inwestorzy będą nasze pieniądze lokować lepiej, niż uczynilibyśmy to sami. Sama zresztą, będąc w wieku, gdy wybór był możliwy, wybrałam towarzystwo emerytalne, które dzisiaj nie istnieje. Wielu specjalistów wciąż uważa, że OFE powinny być o wiele bardziej aktywne w inwestowaniu, kupowaniu akcji spółek itd. Amerykańscy eksperci Andrew Kerner i Eric Reinhardt wręcz...
Leszek Misiak
Wielu żołnierzy WSI, w tym niemal wszyscy dowódcy, przeszło szkolenie w ZSRR na kursach GRU lub KGB, co znalazło potwierdzenie w dokumentach Komisji Weryfikacyjnej WSI. Wielu z nich, jak Pan podkreślał, pełni ważne funkcje w państwie, nadal będąc na usługach rosyjskiego wywiadu. W jednej z rozmów powiedział Pan: „Platforma chce rehabilitować WSI, flirtuje z Rosją”. Bronisław Komorowski przedstawia się jako patron ludzi z byłych WSI, który ma zagwarantować im powrót do władzy. Chodzi nie tylko o realizację celów politycznych, ale także gospodarczo-finansowych. Na ogół nie docenia się, jak wiele kontraktów gospodarczych, dotyczących np. infrastruktury informatycznej czy energetycznej, otrzymują firmy ludzi z byłych WSI. Oto przykład jeden z wielu: obecnie wprowadza się na części...
Mateusz Matyszkowicz
Mistyczna władza Władza w Rosji ma charakter mistyczny. Świetnie to widać na przykładzie opisanego przez Borisa Uspienskiego zjawiska „samozwaństwa”. Osoby podające się za prawowitych monarchów zdarzały się także w krajach zachodnich. Nigdzie jednak to zjawisko nie osiągnęło takiej skali jak w Rosji. Samozwaństwo, jak dowodzi Uspienski, jest naturalną konsekwencją rosyjskiej koncepcji władzy. Im więcej bizantynizmu, im większa sakralizacja władzy i im głębsze samodzierżawie, tym silniejsza tendencja do pojawiania się osób podających się za prawdziwego cara. Bycie carem nie jest bowiem sprawą funkcji, nie wystarczy sam obrzęd, a nawet posiadanie insygniów. Bycie carem oznacza przeznaczenie, carem się trzeba urodzić. Predestynacja jest ważniejsza od funkcji. I ten zasadniczy w...

Pages