SPOD CHOINKI

Dodano: 31/12/2010 - Numer 12 (58)/2010

W świetle najnowszych koniunktur – Dziadek Mróz (dwugłowy jak orzeł – jedna głowa bardziej zapadanaja, druga wastoczna). Tyle że Dziadek Mróz (aktualnie dwojga imion Władymir Dymitr), w odróżnieniu od Świętego Mikołaja, przywoził raczej rózgi i worek, w którym zabierał niegrzeczne dzieci (na Sybir), a jeśli już nawet pojawiały się prezydenty, to na kredyt, który będą spłacać przyszłe pokolenia. Ale nawet z tradycyjnym Mikołajem mogą być kłopoty. Poprawność polityczna nakazuje szukanie innego image’u niż dziadunio z brodą. Od pewnego czasu lansuje się tezę, że jest on Murzynem. Pogodziliśmy się z tym. Tyle że ten nasz nowy dobroczyńca zachowuje się jakoś dziwnie – najpierw obiecał tarczę bez strzał, lecz w ostatniej chwili dał rakietki, ale bez piłeczek, teraz chce je zabrać i dać samolociki bez silników. Niektórzy zastanawiają się, że może w rewanżu wprowadzić obowiązek wiz dla jego reniferów. Tymczasem w kręgach postępowych pojawiła się koncepcja, że Mikołaja można zaakceptować pod warunkiem, że będzie kobietą. A jeszcze lepiej – gejem. Zresztą, wedle „Krytyki Politycznej” wiele na to wskazuje – nikt nigdy nie słyszał o żonie Mikołaja, a jeszcze bardziej kłopotliwa jest jego skłonność zaglądania małoletnim do pończoch. Stąd pilna sugestia, aby Prezentodawca (tytuł zaproponowany do zatwierdzenia przez Parlament Europejski) ubierał się na tęczowo, nosił dredy, kółko w nosie i skórzane stringi. W dodatku biurokraci z Brukseli na prośbę Lapończyków zastanawiają się, w jakim
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze