ZABAWA W CARA

Mistyczna władza Władza w Rosji ma charakter mistyczny. Świetnie to widać na przykładzie opisanego przez Borisa Uspienskiego zjawiska „samozwaństwa”. Osoby podające się za prawowitych monarchów zdarzały się także w krajach zachodnich. Nigdzie jednak to zjawisko nie osiągnęło takiej skali jak w Rosji. Samozwaństwo, jak dowodzi Uspienski, jest naturalną konsekwencją rosyjskiej koncepcji władzy. Im więcej bizantynizmu, im większa sakralizacja władzy i im głębsze samodzierżawie, tym silniejsza tendencja do pojawiania się osób podających się za prawdziwego cara. Bycie carem nie jest bowiem sprawą funkcji, nie wystarczy sam obrzęd, a nawet posiadanie insygniów. Bycie carem oznacza przeznaczenie, carem się trzeba urodzić. Predestynacja jest ważniejsza od funkcji. I ten zasadniczy w każdej kulturze podział na władcę sprawiedliwego i niesprawiedliwego. W Rosji nie odnosi się on do sposobu sprawowania władzy, ale prawowitości samego władcy – tego, czy na tronie zasiada właściwa osoba. Stąd samozwańcy, owi „prawdziwi synowie carów”, mieli znaki szczególne, jak na przykład owłosienie układające się w znak krzyża lub orła. Mieli szczególną władzę nad siłami przyrody. Z byciem carem właściwym wiąże się bowiem władza niemal boska. Car to pomazaniec, christos. Z prawdziwego cara Rosjanin może drwić, ale będzie to drwina szatańska, nieprawa. Jedynie co w niej pociąga, to owa świadomość diabelskiego przekraczania porządku. Samozwaństwo jest więc nie tylko zbrodnią polityczną
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze