A jeszcze wczoraj było wesele

Podczas niemieckiej okupacji trzyletni Kornel lato spędzał w Rakowie na Mazowszu. Był to teren działania oddziałów leśnych, którym mieszkańcy wioski ochoczo pomagali. Pewnego dnia w domu krewnych pojawili się Niemcy. Jeden z oficerów skierował do Kornela pytanie: „Czy byli tutaj Jędrusie?”. Ku przerażeniu obecnych malec odpowiedział twierdząco. „Jędrusiami” bowiem nazywano tam partyzantów. Na szczęście udało się Niemców przekonać, że dziecko nie miało na myśli żołnierzy podziemia, lecz rówieśników, z których jeden miał na imię Jędruś.

Fotografia z Kornelem Morawieckim zrobiona przed Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu po Wielkiej Paradzie Motocyklowej jest od początku moim zdjęciem profilowym na Facebooku i zmieniać go nigdy nie zamierzam.

Przysięga
Profesor Andrzej Kisielewicz – najwybitniejszy polski matematyk specjalizujący się w algebrze, wybitny fizyk dr Wojciech Myślecki, Jerzy Pietraszko – jedyny naukowiec na świecie, który podważył teorię jedynki trygonometrycznej, Ludwika Ogorzelec – światowej sławy rzeźbiarka, Władimir Bukowski i Nikołaj Iwanow – sowieccy dysydenci i rosyjscy pisarze, Alfred Znamierowski – najwybitniejszy współczesny weksylolog i heraldyk, przyjaciel prezydenta Ronalda Reagana. Niezłomni ludzie „Solidarności Walczącej”.
„Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, poświęcać swe siły, czas – a jeśli zajdzie potrzeba – swe życie dla zbudowania takiej Polski. Przysięgam walczyć o solidarność między ludźmi i narodami. Przysięgam rozwijać idee naszego Ruchu, nie zdradzić go i sumiennie spełniać powierzone mi w nim zadania”.
Podziemnej przysięgi nigdy nie składałem. W gorzowskich strukturach panował zwyczaj, że członkiem „Solidarności Walczącej” zostaje też ten, kto się nim czuje. Organizacja wzorowana na Armii Krajowej odpokutowywała grzechy dzieciństwa swego założyciela. Podczas okupacji letnie miesiące spędzał w Rakowie...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: