Numer 4 (74)/2012

Marcin Wolski
Walka z historią, podobnie jak z jej ważnym depozytariuszem – Kościołem, to w ostatecznym rozrachunku walka z narodem. Zniszczyć cywilizację, to znaczy wybić elitę, narzucić nowych bogów i spalić święte księgi – resztę urobi się na podobieństwo gliny. Oczywiście ci, którzy redukują ten przedmiot w szkołach, próbują tłumaczyć się względami praktycznymi – po co klientom supermarketów i odbiorcom telenowel obciążanie pamięci faktami, nazwiskami, datami? Ano po to, że podstawowy zasób faktów, cytatów, odniesień, znajomość logiki i procesów społecznych są niezbędnym składnikiem czegoś, co nazywamy mądrością lub w bardziej skromnym wymiarze – kulturą. Kolejne pokolenia pozbawione wiedzy o tym, co było wcześniej, skazane byłyby na ciągłe odkrywanie Ameryk (dodajmy – z różnym skutkiem) lub...
Małgorzata Matuszak
Pamięć ma charakter retrospektywny – zwrócona jest ku przeszłości. Ciąży na niej wciąż groźba jej przeciwieństwa – zapomnienie. W rozprawie „O pamięci i przypominaniu sobie” Arystoteles pisze, że aby powstała pamięć, potrzebny jest nawyk albo doznanie; przypominamy sobie bowiem to tylko, co zapamiętaliśmy, a pamiętamy to, czego nauczyliśmy się i co przeżyliśmy. Wiedza swe istnienie zawdzięcza nawykowi, albo też – jako trwała dyspozycja – jest właśnie w pewien sposób tym nawykiem. Powiada nieco dalej Arystoteles, że szczególnie łatwo i szybko przypominamy sobie to, o czym myślimy często. Jeśli zaś ku czemuś jesteśmy poruszani po długiej przerwie, podążamy w kierunku tego, z czym jesteśmy w większej zażyłości, z czym jesteśmy zżyci i do czego przywykliśmy. Przyzwyczajenie jest bowiem jak...
Grzegorz Makus
Wybór konspiracji Zdzisław Broński urodził się 24 grudnia 1912 r. w Radzicu Starym (pow. Lubartów) w woj. lubelskim. Jego rodzice, Franciszek i Apolonia z Warchulskich, prowadzili 12-hektarowe gospodarstwo rolne. Był trzecim spośród czworga dzieci. Po ukończeniu szkoły powszechnej uczęszczał do gimnazjum w Lublinie, jednak nie złożył egzaminu dojrzałości. W 1934 r. powołano go do odbycia służby wojskowej w 23. PP we Włodzimierzu Wołyńskim. Ukończył wówczas szkołę podoficerską i otrzymał stopień plutonowego. Po powrocie do domu pracował w gospodarstwie rodziców. Należał do miejscowego koła Związku Młodzieży Wiejskiej „Siew”. Od lewej: mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” i kpt. Zdzisław Broński „Uskok” W sierpniu 1939 r. zmobilizowano go, uczestniczył w walkach wrześniowych w...
Olga Doleśniak-Harczuk
Mistrz życia W trakcie prezentacji jednego z wynalazków, posługując się dwoma potężnymi miechami, Vinci zdołał wtłoczyć tyle powietrza w (uprzednio wyczyszczone) zwierzęce wnętrzności, że rozdęły się one do rozmiarów pomieszczenia. Głodni atrakcji nigdy nie opuszczali jego pokazów w poczuciu niedosytu, zawsze znalazł sposób, by czymś zaskoczyć swoich gości. Vinci elektryzował jednak nie tylko nakręcanymi zabawkami i niebanalnym poczuciem humoru. Na pierwszym planie zawsze były jego dzieła. Od namalowanej w 1485 r. Madonny wśród skał po wykończoną w 1503 r. Mona Lizę, ludzi zachwycały jego technika, wizja, miłość, z jaką nanosił na płótna każdy detal. Zapewne nie bez znaczenia dla sztuki Lenoarda były uwielbiane przez niego studia nad ludzkim ciałem. Lata nauki pod okiem...
Małgorzata Matuszak
Nowy typ rodziny? Zwolennicy legalizacji homoseksualnych związków partnerskich powołują się przede wszystkim na prawa człowieka, na zasadę równości wobec prawa i zasadę sprawiedliwości. Przywołują również unijną Kartę Praw Podstawowych i traktat Amsterdamski – obydwa zakazują dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej. Ustawa o legalizacji związków to jednak początek walki tych par o prawo do adopcji dzieci. Tak było w wielu krajach europejskich. Można mieć nadzieję, że w Polsce do tego nie dojdzie, robiąc wszakże ten pierwszy krok, otwiera się możliwość pójścia dalej. Zawrócić będzie trudno. Powiedzieć można, że nie ma jednego wzorca rodziny. Wyróżnić przecież można wiele typów rodzin; jest wśród nich choćby rodzina niepełna, rodzina zastępcza czy rodzina zrekonstruowana....

Pages