Ptak w chmurach

Dodano: 27/04/2012 - Numer 4 (74)/2012

Jak pisał jeden ze studentów Zdziechowskiego, noblista Czesław Miłosz, ówczesnym zdaniem jego i wielu kolegów „staruszek nie miał pojęcia o tak zwanych problemach dnia, a jego nawoływania o niebezpieczeństwie grożącym światu ze strony komunizmu i nacjonalizmu odznaczały się zabarwieniem żałośliwie maniakalnym”. Katastrofizm, owszem, pasował do atmosfery tych lat, ale oni „właśnie w prądach uznawanych przez profesora za dzieło szatana dopatrywali się zbawienia i to, co było dla niego nocą, brali za » promienne oblicze wschodzącego dnia«”. Jak bardzo się mylili, nauczyć się mieli w dojrzałym życiu... Profesor Zbigniew Opacki, autor najważniejszej pracy poświęconej Zdziechowskiemu „Między uniwersalizmem i partykularyzmem”, przytacza relacje pokazujące, że mimo tego popularność profesora mogła budzić zazdrość. Jeden z ówczesnych studentów, Władysław Arcimowicz, wspominał: „Gdy inni starali się wymyślić coraz to lepsze sposoby, aby zmusić słuchaczy do uczęszczania na wykłady, prof. Zdziechowski musiał wzywać snobów,  aby nie przychodzili i nie zajmowali miejsca tym, którzy chcą naprawdę z wykładów korzystać”. „Szedł całkowicie indywidualną drogą, nie mieścił się w żadnym okresie swego życia w żadnym z panujących prądów filozoficznych, nie ulegał modom”- tak o jego fenomenie pisze Ewa Wesołowska, autorka książki „Działać przed katastrofą”.Przeszłości powinniśmy się wstydzić Marian Zdziechowski herbu Rawicz urodził się 30 kwietnia 1861 r. w Nowosiółkach koło Rakowa
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze