System na głowie

Dodano: 27/04/2012 - Numer 4 (74)/2012

Daleko od rzeczywistości Dyskusja nad zmianami w systemie oświaty zupełnie nie pasuje do rzeczywistego obrazu sytuacji w polskiej edukacji i przede wszystkim nijak się ma do aksjologii, która wynika z Konstytucji. Ta bowiem godzi ze sobą dwie perspektywy: powszechnego prawa do edukacji (z niego wyprowadzany jest m.in. obowiązek nauki, a na poziomie ustawowym obowiązek szkolny) oraz prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnym sumieniem. System powinien więc być na tyle elastyczny, by zapewnić pełną dostępność edukacji i wyznaczyć obowiązujące standardy, a zarazem uznać, że w pierwszym rzędzie to rodzice są odpowiedzialni za dzieci i system nie powinien ich wolności naruszać, póki konstytucyjne prawo do nauki jest wypełnione. Ta zasada jest od lat systematycznie naruszana. Pierwszym przykładem jest akcja sprzeciwu wobec obniżenia wieku obowiązku szkolnego. Po kilku latach reformy za sukces uznaje się, że w tym roku aż 20 proc. rodziców (sic!) pośle do szkół dzieci, tak jak chce tego MEN. Katarzyna Hall niedawno przyznała, że główna wada reformy systemu polegała na nietrafionej polityce informacyjnej i to stwierdzenie dobrze oddaje stan ducha osób zarządzających polską edukacją. To tak jakbyśmy powiedzieli: nie jest problemem to, że zrobiłem coś wbrew twojej woli, ale że nie zmanipulowałem cię dostatecznie. Dla ministerstwa dialog bowiem ma zupełnie nowe znaczenie, zamiast rozmowy i uwzględniania stanowisk, zamyka się w sformułowaniu „skuteczny
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze