Dzieła na miarę cywilizacji śmierci

Mistrz życia

W trakcie prezentacji jednego z wynalazków, posługując się dwoma potężnymi miechami, Vinci zdołał wtłoczyć tyle powietrza w (uprzednio wyczyszczone) zwierzęce wnętrzności, że rozdęły się one do rozmiarów pomieszczenia. Głodni atrakcji nigdy nie opuszczali jego pokazów w poczuciu niedosytu, zawsze znalazł sposób, by czymś zaskoczyć swoich gości. Vinci elektryzował jednak nie tylko nakręcanymi zabawkami i niebanalnym poczuciem humoru. Na pierwszym planie zawsze były jego dzieła. Od namalowanej w 1485 r. Madonny wśród skał po wykończoną w 1503 r. Mona Lizę, ludzi zachwycały jego technika, wizja, miłość, z jaką nanosił na płótna każdy detal. Zapewne nie...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: