Oświata polska i jej wrogowie

Dodano: 27/04/2012 - Numer 4 (74)/2012

Piłsudski pod Grunwaldem Wśród negatywnych zjawisk nurtujących oświatę na pierwsze miejsce wysuwa się coraz niższy poziom wiedzy i umiejętności absolwentów, zwłaszcza w zakresie historii, literatury i języka ojczystego. Jest tak głęboki i powszechny, że możemy mówić o zjawisku analfabetyzmu funkcjonalnego i kulturowego. Przy czym pierwszy oznacza niezdolność rozumienia czytanego tekstu, chociażby w wyniku nieznajomości podstawowych pojęć, jak np. przyczyna, skutek, rezultat. Drugi zaś dotyczy tych uczniów, którzy potrafią ze zrozumieniem przeczytać tekst, natomiast nie są zdolni, by go zinterpretować z powodu braku elementarnej wiedzy – np. na jednej z uczelni na zadane przez amerykańskiego profesora pytanie o imię dowódcy polskich wojsk pod Grunwaldem padła jedna odpowiedź, na prawie 200 zgromadzonych osób – Piłsudski. Innym problemem jest niezdolność do wieloaspektowego wyjaśnienia tekstu ze względu na wręcz prymitywną dosłowność interpretacji. Podobnie jest z przedmiotami ścisłymi, w których problemem okazują się nieznajomość tabliczki mnożenia czy nieumiejętność mnożenia ułamków. Dla precyzji dodam, że chodzi o licealny poziom nauczania, który powinien być podstawą przygotowania młodych ludzi do studiowania. Zatem ubiegłoroczna ministerialna decyzja, by uczniowie mogli uzyskiwać promocję z jedną oceną niedostateczną, musi być odczytana jako urzędowa aprobata dla takiej sytuacji. Podobnie jak stwierdzenie, że ponieważ uczniowie nie chcą czytać, niech więc
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze