CZYM JEST... pamięć

Pamięć ma charakter retrospektywny – zwrócona jest ku przeszłości. Ciąży na niej wciąż groźba jej przeciwieństwa – zapomnienie. W rozprawie „O pamięci i przypominaniu sobie” Arystoteles pisze, że aby powstała pamięć, potrzebny jest nawyk albo doznanie; przypominamy sobie bowiem to tylko, co zapamiętaliśmy, a pamiętamy to, czego nauczyliśmy się i co przeżyliśmy. Wiedza swe istnienie zawdzięcza nawykowi, albo też – jako trwała dyspozycja – jest właśnie w pewien sposób tym nawykiem. Powiada nieco dalej Arystoteles, że szczególnie łatwo i szybko przypominamy sobie to, o czym myślimy często. Jeśli zaś ku czemuś jesteśmy poruszani po długiej przerwie, podążamy w kierunku tego, z czym jesteśmy w większej zażyłości, z czym jesteśmy zżyci i do czego przywykliśmy. Przyzwyczajenie jest bowiem jak gdyby naturą i – podobnie jak naturę – wytwarza je częstość. Częstość powracania do tego samego. Określa Arystoteles wiedzę jako trwałą dyspozycję „związaną z rozumem”. Dotyczyłaby jej stąd możliwość zapomnienia. To bowiem, czego nauczyliśmy się, przesłonić może niepamięć, zatrzeć może czas, jeśli długo z wiedzy tej się nie korzysta, czy to samemu rozważając jakiś problem, czy to z drugim dochodząc jego rozwiązania, nie chroni się więc przed tym, by, nieużywana, nie ulegała zatarciu, nie podlegała zmianie. Podobnie jest z umiejętnością wytwarzania czegoś. Zapominamy, jak się wedle niej działa, jeśli długo z umiejętności wywarzania czegoś według niej nie korzystamy. Wychodzimy wtedy z wprawy.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze