Numer 5 (51)/2010

Ryszard Czarnecki
Poza rosyjskimi firmami sprawnie działają liczne miejscowe firmy lobbystyczne, ewidentnie pracujące dla Moskwy. Gdy w 2008 r. Parlament Europejski przyjmował bardzo nieprzyjazną Rosji krytyczną rezolucję potępiającą Gazociąg Północny, to właśnie te firmy uruchomiły setki poprawek, które składane przez europosłów różnych nacji i różnych grup politycznych - ewidentnych „agentów wpływu”, miały sparaliżować prace PE w tym zakresie lub je przynajmniej mocno opóźnić. Było to widoczne podczas prac w kilku komisjach PE, zajmujących się Nord Streamem, w tym np. Komisji Petycji i Komisji Spraw Zagranicznych. Ale nie tylko Gazociąg Północny był przedmiotem rosyjskiego lobbingu. Wcześniej była nią sprawa przedłużenia 10-letniej umowy o współpracy między Brukselą a Moskwą. Negocjacje wokół tego układu...
Ferdynand Goetel
Trybunał norymberski umywa ręce - Ja pana rozumiem - rzekł mi pewien konspiracyjny polityk. - Sprawa jest ważna i nawet ma znaczenie historyczne, ale taktyka nie pozwala jej podejmować dziś. Taktyka... Myślałem nieraz o niej. Pojęcie to ma z pewnością wielkie znaczenie w działaniu politycznym. Cóż jednak stanie się, gdy zastosujemy taktykę w sprawach moralnych? Czy można usprawiedliwić wytyczenie jakiegoś 38 równoleżnika na mapie sumienia i osądzić, że jest to strefa nieprzekraczalna? A jednak linię taką wytyczono. Próba przełamania jej przez Sikorskiego skończyła się gorzką nauczką dla nietaktycznych Polaków. Rosja zerwała stosunki dyplomatyczne z Polską, Zachód przyjął ten fakt do wiadomości, wszystko razem było wstępem do opuszczenia sprawy polskiej przez Zachód. Zmieciony z...
Aleksander Ścios
Rozmowy „w imieniu Polaków” O ile wierność wobec Związku Sowieckiego u funkcjonariuszy partyjnych była nakazem ideologicznym, wynikającym z przynależności do kręgu władzy, o tyle trudno wytłumaczyć postawy ludzi, którzy dobrowolnie uznawali dominium Moskwy, a swoją serwilistyczną postawę wobec Rosji chcieli narzucić całemu społeczeństwu. Mieczysław Rakowski w swoich pamiętnikach, pod datą 14 października 1989 r. zanotował: „Wieczorem, bez uprzedzenia, wtargnął do nas AM. Wracał z ambasady radzieckiej. Wybiera się do Moskwy. […] AM starał się mnie przekonać, że jestem w PRL tym, »który może ten kraj wyciągnąć z dna, w jakim się znalazł«. [...] O Wałęsie powiedział, że jest to dureń [...] A w ogóle, to cele wtargnięcia do mnie określił w ten sposób: »Jadę do Moskwy […] i przyszedłem...
Włodzimierz Bernacki
Rusini, Rosjanie, Białorusini to ten sam etnos W szeroko rozumianej politologii przyjęło się traktować naród jako wytwór długotrwałego procesu historycznego. W ujęciu współczesnych Rosjan ich naród jest zwieńczeniem takiego właśnie procesu zapoczątkowanego niegdyś przez władców Rusi, szczególnie zaś przez księcia Włodzimierza Wielkiego. Dla objaśnienia, ale i umotywowania takiej właśnie tezy poszukującej źródeł państwowości poza terytorium Federacji Rosyjskiej, przyjmuje się koncepcję translacji. Ośrodek, centrum ruskie przesuwało się z południa ku północy, z terenów współczesnej Ukrainy ku terenom moskiewskim. Jak się wydaje, perspektywa rosyjska może być w tym względzie porównana do idei obecnej w polskiej historiografii ukazującej przeniesienie „centrum” z Gniezna na południe do...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jak to się stało, że po dwudziestoleciu wolności zepchnęliśmy się do roli satelity? Bo mianowanie Rosji wyłącznym dysponentem najważniejszego w historii wolnej Polski śledztwa to nie symboliczne, a faktyczne podporządkowanie naszych spraw Moskwie. Czyniąc tak, rząd Donalda Tuska udzielił Kremlowi pełnomocnictwa do decydowania o wewnętrznych sprawach naszego kraju - choćby o kształcie śledztwa prowadzonego przez polską prokuraturę. Trzeba o tym mówić bez owijania w bawełnę, bez ściemniania o zaufaniu, pojednaniu, niezadrażnianiu. To puste teksty, w polityce zupełnie bez znaczenia. Bo w polityce liczą się wyłącznie działania. A Tusk i jego partia oddali Kremlowi kluczowe dla Polski sprawy walkowerem. Rzucili się w imieniu nas wszystkich na kolana. Wieczorem 10 kwietnia spotkaliśmy się na...

Pages