Numer 5 (51)/2010

Mieczysław Grydzewski
Brytyjczycy okazali zdziwienie, a Fryde ciągnął dalej: - Gdybym został rozstrzelany w Berlinie, Goebbels powiedziałby, że dlatego, iż jestem Żydem i to by była prawda. Albo by powiedział, że jestem patriotą polskim, i to także byłaby prawda. Albo by powiedział, że jestem przeciwnikiem Hitlera, nazich i każdej postaci totalizmu. To wszystko byłaby prawda. Ale gdybym został rozstrzelany w Moskwie, Sowiety powiedziałyby, że byłem wrogiem ludu. Albo by powiedziały, że jestem reakcjonistą, nazistą lub szpiegiem amerykańskim. To by była nieprawda. Mam syna w Oxfordzie i chciałbym, żeby wiedział, za co mnie rozstrzelano. Brytyjczycy zmienili temat rozmowy. _____ Przedruk za: Mieczysław Grydzewski, „Silva Rerum”, Gorzów Wielkopolski, 1994 r.
Jacek Kwieciński
Powyższe, mało odkrywcze uwagi były mi potrzebne, bo zamierzam, z konieczności bardzo krótko, poruszyć pewną kwestię. I nie chciałem, by była traktowana jako próba odradzania czy doradzania czegoś PiS-owi. Bo traktuje o sprawach ogólniejszych, przyszłościowych, a nawet, w pewnym stopniu, wychodzących poza Polskę. Od dawna chciałem wiedzieć, bardzo konkretnie, co oznacza właściwie termin „nowoczesność”. A nawet „centrowość”, tudzież „mniej radykalny konserwatyzm”. Niestety, nie dowiedziałem się. Znikąd. Teksty o tytułach „W stronę centrum” są niesłychanie ogólnikowe. Wiem, że dziś wszystkie bez mała partie polityczne w Europie muszą być, niemal obowiązkowo, „centro-to” lub „centro-tamto”. Niby to sensowne, bo większość ludzi jest, w takim czy innym sensie, „centrowa”. Ale co jest po obu...
Ryszard Czarnecki
Poza rosyjskimi firmami sprawnie działają liczne miejscowe firmy lobbystyczne, ewidentnie pracujące dla Moskwy. Gdy w 2008 r. Parlament Europejski przyjmował bardzo nieprzyjazną Rosji krytyczną rezolucję potępiającą Gazociąg Północny, to właśnie te firmy uruchomiły setki poprawek, które składane przez europosłów różnych nacji i różnych grup politycznych - ewidentnych „agentów wpływu”, miały sparaliżować prace PE w tym zakresie lub je przynajmniej mocno opóźnić. Było to widoczne podczas prac w kilku komisjach PE, zajmujących się Nord Streamem, w tym np. Komisji Petycji i Komisji Spraw Zagranicznych. Ale nie tylko Gazociąg Północny był przedmiotem rosyjskiego lobbingu. Wcześniej była nią sprawa przedłużenia 10-letniej umowy o współpracy między Brukselą a Moskwą. Negocjacje wokół tego układu...
Ferdynand Goetel
Trybunał norymberski umywa ręce - Ja pana rozumiem - rzekł mi pewien konspiracyjny polityk. - Sprawa jest ważna i nawet ma znaczenie historyczne, ale taktyka nie pozwala jej podejmować dziś. Taktyka... Myślałem nieraz o niej. Pojęcie to ma z pewnością wielkie znaczenie w działaniu politycznym. Cóż jednak stanie się, gdy zastosujemy taktykę w sprawach moralnych? Czy można usprawiedliwić wytyczenie jakiegoś 38 równoleżnika na mapie sumienia i osądzić, że jest to strefa nieprzekraczalna? A jednak linię taką wytyczono. Próba przełamania jej przez Sikorskiego skończyła się gorzką nauczką dla nietaktycznych Polaków. Rosja zerwała stosunki dyplomatyczne z Polską, Zachód przyjął ten fakt do wiadomości, wszystko razem było wstępem do opuszczenia sprawy polskiej przez Zachód. Zmieciony z...
Aleksander Ścios
Rozmowy „w imieniu Polaków” O ile wierność wobec Związku Sowieckiego u funkcjonariuszy partyjnych była nakazem ideologicznym, wynikającym z przynależności do kręgu władzy, o tyle trudno wytłumaczyć postawy ludzi, którzy dobrowolnie uznawali dominium Moskwy, a swoją serwilistyczną postawę wobec Rosji chcieli narzucić całemu społeczeństwu. Mieczysław Rakowski w swoich pamiętnikach, pod datą 14 października 1989 r. zanotował: „Wieczorem, bez uprzedzenia, wtargnął do nas AM. Wracał z ambasady radzieckiej. Wybiera się do Moskwy. […] AM starał się mnie przekonać, że jestem w PRL tym, »który może ten kraj wyciągnąć z dna, w jakim się znalazł«. [...] O Wałęsie powiedział, że jest to dureń [...] A w ogóle, to cele wtargnięcia do mnie określił w ten sposób: »Jadę do Moskwy […] i przyszedłem...

Pages