Numer 5 (51)/2010

Aleksander Ścios
Rozmowy „w imieniu Polaków” O ile wierność wobec Związku Sowieckiego u funkcjonariuszy partyjnych była nakazem ideologicznym, wynikającym z przynależności do kręgu władzy, o tyle trudno wytłumaczyć postawy ludzi, którzy dobrowolnie uznawali dominium Moskwy, a swoją serwilistyczną postawę wobec Rosji chcieli narzucić całemu społeczeństwu. Mieczysław Rakowski w swoich pamiętnikach, pod datą 14 października 1989 r. zanotował: „Wieczorem, bez uprzedzenia, wtargnął do nas AM. Wracał z ambasady radzieckiej. Wybiera się do Moskwy. […] AM starał się mnie przekonać, że jestem w PRL tym, »który może ten kraj wyciągnąć z dna, w jakim się znalazł«. [...] O Wałęsie powiedział, że jest to dureń [...] A w ogóle, to cele wtargnięcia do mnie określił w ten sposób: »Jadę do Moskwy […] i przyszedłem...
Włodzimierz Bernacki
Rusini, Rosjanie, Białorusini to ten sam etnos W szeroko rozumianej politologii przyjęło się traktować naród jako wytwór długotrwałego procesu historycznego. W ujęciu współczesnych Rosjan ich naród jest zwieńczeniem takiego właśnie procesu zapoczątkowanego niegdyś przez władców Rusi, szczególnie zaś przez księcia Włodzimierza Wielkiego. Dla objaśnienia, ale i umotywowania takiej właśnie tezy poszukującej źródeł państwowości poza terytorium Federacji Rosyjskiej, przyjmuje się koncepcję translacji. Ośrodek, centrum ruskie przesuwało się z południa ku północy, z terenów współczesnej Ukrainy ku terenom moskiewskim. Jak się wydaje, perspektywa rosyjska może być w tym względzie porównana do idei obecnej w polskiej historiografii ukazującej przeniesienie „centrum” z Gniezna na południe do...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jak to się stało, że po dwudziestoleciu wolności zepchnęliśmy się do roli satelity? Bo mianowanie Rosji wyłącznym dysponentem najważniejszego w historii wolnej Polski śledztwa to nie symboliczne, a faktyczne podporządkowanie naszych spraw Moskwie. Czyniąc tak, rząd Donalda Tuska udzielił Kremlowi pełnomocnictwa do decydowania o wewnętrznych sprawach naszego kraju - choćby o kształcie śledztwa prowadzonego przez polską prokuraturę. Trzeba o tym mówić bez owijania w bawełnę, bez ściemniania o zaufaniu, pojednaniu, niezadrażnianiu. To puste teksty, w polityce zupełnie bez znaczenia. Bo w polityce liczą się wyłącznie działania. A Tusk i jego partia oddali Kremlowi kluczowe dla Polski sprawy walkowerem. Rzucili się w imieniu nas wszystkich na kolana. Wieczorem 10 kwietnia spotkaliśmy się na...
Piotr Lisiewicz
Pewnie pod Pałacem Prezydenckim więcej było przedstawicieli tej pierwszej. Ale ci z drugiej byli często przejęci niemniej. Wiem, bo sam jestem z pogranicza tych dwóch Polsk. Nie potrafię policzyć, ile słyszałem zadawanych drżącym głosem pytań kontestujących znajomych: „Dlaczego?”. Wypowiadanych przez ludzi noszących długie włosy, lubiących imprezować, nierzadko niezbyt systematycznie chodzących do Kościoła, w małym stopniu interesujących się polityką. Pytających mnie jako tego, kto interesuje się bardziej. Po smoleńskiej tragedii zbliżyły się do siebie dwie Polski, postrzegane ostatnio jako wzajemne przeciwieństwo. Polska przestała być podzielona pomiędzy skłóconą babcię i wnuka, który miał jej chować przed wyborami dowód. Jeśli chwilę pomyśleć, było to całkiem naturalne. Wnuk może...
Marek Cichocki
Przesilenie w relacjach Rosja – Zachód Jaka to zmiana, która tak bardzo dotyczy bezpieczeństwa naszego kraju? Jej punkt kulminacyjny to wydarzenia w sierpniu 2008 r. na południowym Kaukazie – z perspektywy czasu coraz wyraźniej widać tę cezurę. Dla zmarłego tragicznie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego był to wówczas moment wielkiego politycznego triumfu. Jego obecność w Tbilisi, w towarzystwie przywódców państw Europy Wschodniej, była nie tylko dowodem silnego wsparcia dla Gruzji w sytuacji zagrożenia dla tego kraju przez Rosję, ale także dowodem zdolności do politycznej mobilizacji państw całego regionu. Motorem tej mobilizacji był polski prezydent, a jej aktualizacja na placu gruzińskiej stolicy bardzo ważnym politycznie zjawiskiem dla całej Europy Wschodniej o potencjalnie ogromnych...

Pages