Numer 5 (51)/2010

Marek Cichocki
Przesilenie w relacjach Rosja – Zachód Jaka to zmiana, która tak bardzo dotyczy bezpieczeństwa naszego kraju? Jej punkt kulminacyjny to wydarzenia w sierpniu 2008 r. na południowym Kaukazie – z perspektywy czasu coraz wyraźniej widać tę cezurę. Dla zmarłego tragicznie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego był to wówczas moment wielkiego politycznego triumfu. Jego obecność w Tbilisi, w towarzystwie przywódców państw Europy Wschodniej, była nie tylko dowodem silnego wsparcia dla Gruzji w sytuacji zagrożenia dla tego kraju przez Rosję, ale także dowodem zdolności do politycznej mobilizacji państw całego regionu. Motorem tej mobilizacji był polski prezydent, a jej aktualizacja na placu gruzińskiej stolicy bardzo ważnym politycznie zjawiskiem dla całej Europy Wschodniej o potencjalnie ogromnych...
Józef Darski
Orientacja prorosyjska w Polsce ma już prawie 300-letnią tradycję. Jej charakter przeszedł od koncepcji zachowania wolności szlacheckich lub przeprowadzenia reform z poparciem Katarzyny, poprzez próbę obrony interesów narodowych w lojalnej współpracy z Rosją, aż do zwykłej zdrady i wysługiwania się zaborcy. W okresie rozbiorów orientacja prorosyjska była wynikiem nie tylko lojalizmu czy służalstwa, ale błędnej koncepcji, iż Polska może próbować odrodzić się w oparciu o Rosję (młody ks. Adam Czartoryski) lub stać się jej partnerem (Roman Dmowski). W obu wypadkach punktem wyjścia tego błędnego rozumowania była jednak troska o kraj, a nie o zachowanie uprzywilejowanej pozycji grupy stworzonej sztucznie przez zaborcę, w naszym wypadku komunistycznego, i narzuconej społeczeństwu, a nie...
Tomasz Sakiewicz
Orientacja prorosyjska w Polsce ma już prawie 300-letnią tradycję. Jej charakter przeszedł od koncepcji zachowania wolności szlacheckich lub przeprowadzenia reform z poparciem Katarzyny, poprzez próbę obrony interesów narodowych w lojalnej współpracy z Rosją, aż do zwykłej zdrady i wysługiwania się zaborcy. W okresie rozbiorów orientacja prorosyjska była wynikiem nie tylko lojalizmu czy służalstwa, ale błędnej koncepcji, iż Polska może próbować odrodzić się w oparciu o Rosję (młody ks. Adam Czartoryski) lub stać się jej partnerem (Roman Dmowski). W obu wypadkach punktem wyjścia tego błędnego rozumowania była jednak troska o kraj, a nie o zachowanie uprzywilejowanej pozycji grupy stworzonej sztucznie przez zaborcę, w naszym wypadku komunistycznego, i narzuconej społeczeństwu, a nie...
Tomasz Sakiewicz
Różnica tkwi na poziomie o wiele bardziej ogólnym. Nie wgłębiając się w przyczyny powstania odmienności tych kultur, można je scharakteryzować przy pomocy dosyć prostego schematu. Państwa kultury zachodniej (koncentruję się tu jedynie na Europie), ale też i te, które nie przejęły kremlowskich obyczajów, głoszą dosyć powszechnie zasadę: „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”. Oczywiście, chętniej domagają się tego od innych niż od siebie, ale wiąże to jednak ręce zwolennikom radykalnie nieludzkich posunięć. Kreml wyznaje zasadę inną: „zrobię ci wszystko, czego nie jesteś w stanie mi zabronić”. Jakie są konsekwencje stosowania kremlowskiego prawa? Pierwszą, jest wyzbycie się jakichkolwiek złudzeń i nadziei, co do intencji Moskwy. Sąsiad tego państwa musi, podobnie jak mieszkaniec ciemnego...
Proces rozszerzania terytorialnego państwowości rosyjskiej nigdy nie wynikał z interesów ludu rosyjskiego, lecz wprost przeciwnie - sam przez się stawał się w rękach uprzywilejowanej mniejszości narzędziem ucisku mas rosyjskich. Był on jedynie wynikiem imperialistycznego programu, który cechował zarówno władzę carską, jak bolszewicką, a który sprawił, że z biegiem czasu Rosjanin przyzwyczaił się do otrzymywania od swej władzy jako jedynej rekompensaty za własne niewolnictwo i za poniżającą rolę żandarma wobec innych narodów - prawa do dumy z posiadania i nieustannego, a bez¬granicznego rozszerzania ogromnego mocarstwa. Gdybyśmy chcieli przystosować do chwili dzisiejszej słynne słowa, które rozpoczynają sto lat temu napisany „Manifest komunistyczny”, musielibyśmy jedynie słowo „komunizm...

Pages